Nikołaj Fiodorow, rosyjski minister rolnictwa poinformował, że do końca tego roku władze kraju mogą sprzedać około 1 mln ton zboża pochodzącego z rezerw państwowych. Planuje się, że tygodniowo na giełdach będzie dostępne do kupienia około 110 tys. ton zboża.

Wicepremier rosyjskiego rządu Arkadij Dworkowicz, poinformował, że interwencja państwa na rynku zboża rozpocznie się na Syberii, Uralu oraz na Dalekim Wschodzie. Ceny zboża, pochodzącego z rezerwy państwowej mają być o 10-15 proc. niższe niż obecne ceny rynkowe. Sprzedaż giełdach ma ruszyć 23 października br.

We wrześniu br. zapasy rosyjskiego zboża wyniosły 34,6 mln ton, co stanowi spadek o 20 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2011 roku. Z kolei zapotrzebowanie na zboże i rośliny strączkowe w Rosji wynosi 69 mln ton rocznie. Obywatele rosyjscy obawiają się m.in., że wysokie ceny zboża na rynkach światowych wywołane globalnym nieurodzajem mogą pobudzić producentów do sprzedaży zboża za granicą. Wynikiem tego może być deficyt produktu w kraju.

Podobał się artykuł? Podziel się!