Zdaniem ministra, Białoruś koncentruje towary z państw trzecich objęte embargiem i wprowadza je na rynek rosyjski „tylnymi drzwiami”.

W 2016 r. z około 1 mln ton owoców i warzyw dostarczonych z Białorusi do Rosji 40 proc. pochodziło z państw trzecich.

Były to jabłka i grzyby z Polski, a także warzywa z Holandii, Belgii, Francji i innych krajów UE.

Jak poinformował minister, Rosja posiada na granicy z Białorusią kilkanaście punktów kontrolnych, które wykrywają przemyt żywności pochodzenia zwierzęcego.