Gwoli ścisłości: dostało się następującym krajom: Polsce za truskawki, wiśnie oraz pomidory. Holandia musi przyjrzeć się cebuli, gruszkom, ziemniakom, rzodkwi i bakłażanom, a Niemcy niech lepiej zlustrują jabłka.

Na popracie akcji Rosja przedstawia wyniki monitoringu azotanów, pestycydów i azotynów. Dlatego Federacja Rosyjska już od 1 października wprowadza nakaz certyfikowania truskawek, wiśni oraz pomidorów. Certyfikaty dla jabłek i kapusty pekińskiej zostały podtrzymane.

Jednocześnie zmniejszono liczbę laboratoriów uprawnionych do certyfikowania. Na banicji znalazły się dwa hiszpańskie, jedno francuskie oraz jedno greckie.

Po szczegółowe informacje dotyczące certyfikatów odsyłamy na stronę www.piorin.gov.pl.

Źródło: farmer.pl