Dankwert uzasadnił to możliwością "obniżenia poziomu kontroli bezpieczeństwa ukraińskiej żywności". Zaznaczył przy tym, że ewentualne ograniczenia dotyczyłyby również tranzytu przez terytorium Ukrainy.

Według szefa Rossielchoznadzoru podobne ograniczenia mogą wprowadzić także Białoruś i Kazachstan, które razem z Rosją tworzą Unię Celną.

- Wraz z białoruskim kolegą jesteśmy bardzo zaniepokojeni z powodu sytuacji powstałej na Ukrainie. Nie wykluczamy możliwości wprowadzenia ograniczeń wwozu produkcji o wysokim ryzyku weterynaryjnym i fitosanitarnym z tego kraju - poinformował Dankwert.

W poniedziałek wieczorem szef Rossielchoznadzoru spotkał się w Briańsku, 350 km na południowy zachód od Moskwy, z szefem Służby Weterynaryjnej Białorusi Jurijem Piwowarczykiem. Stamtąd rozmawiał też przez telefon z wiceministrem rolnictwa Ukrainy Iwanem Bisiukiem.

Dankwert oświadczył, że warunki, w jakich pracują ukraińscy eksperci, "budzą niepokój i podają w wątpliwość ich skuteczność". "Zwłaszcza w sytuacji, gdy na Ukrainie zarejestrowano przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF)" - podkreślił.

Szef Rossielchoznadzoru przekazał, że rodzaje produktów, które zostaną objęte ewentualnym embargiem, zostaną określone w rezultacie monitoringu.

Zauważył też, że współpraca służb weterynaryjnych i fitosanitarnych w dużej mierze opiera się na zaufaniu. - Jeśli warunki pracy ukraińskiej służby w najbliższym czasie się nie poprawią i, co więcej, nastąpi zmiana jej kierownictwa, to będzie to miało określone konsekwencje dla zbudowanych w ostatnich latach stosunków biznesowych - ostrzegł.

Dankwert dodał, że "nie zawsze były one bezchmurne, jednak ukraińscy koledzy starali się pracować tak, aby handel między Ukraina a Rosją dalej się rozwijał".

Podobał się artykuł? Podziel się!