Według rzecznika Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) Aleksieja Aleksiejenko, grupa liczy 10 osób i będzie pracować w Polsce dwa tygodnie.

"Trasa inspekcji i wykaz kontrolowanych przedsiębiorstw zostaną określone w Warszawie" - powiedział Aleksiejenko, którego cytuje agencja Interfax.

Rzecznik Rossielchoznadzoru przekazał, że na liście przedstawionej stronie rosyjskiej przez polskie służby weterynaryjne znalazły się 62 przedsiębiorstwa.

"Są to zarówno zakłady w przeszłości już atestowane i posiadające prawo do dostarczania swojej produkcji do Rosji, jak i takie, które możliwości takiej dotąd nie miały" - oznajmił Aleksiejenko.

Rzecznik zaznaczył, że w pierwszej kolejności będą kontrolowane te przedsiębiorstwa, które były już kiedyś atestowane przez rosyjskich weterynarzy.

"Przede wszystkim planuje się sprawdzić funkcjonowanie systemu kontroli bezpieczeństwa eksportowanej do Rosji produkcji. Na podstawie rezultatów tych inspekcji podjęte zostaną decyzje o kontrolach w zakładach, które wcześniej nie dostarczały swoich wyrobów do Rosji" - powiedział Aleksiejenko.

W inspekcji - obok rosyjskich i polskich specjalistów - w charakterze obserwatorów będą uczestniczyć także eksperci Komisji Europejskiej.

Decyzje o polsko-rosyjskich kontrolach zapadły podczas ubiegłotygodniowych rozmów w Moskwie z udziałem zastępcy szefa Rossielchoznadzoru Jewgienija Niepokłonowa, zastępcy głównego lekarza weterynarii Polski Krzysztofa Jażdżewskiego i administratora dyrekcji generalnej ds. ochrony zdrowia i praw konsumentów KE Risto Holma.

W listopadzie 2005 r. Rosja wprowadziła zakaz importu żywności z Polski, zarzucając stronie polskiej fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych. Warszawa usunęła uchybienia w tej dziedzinie, jednak Moskwa nie zniosła embarga.

W odpowiedzi Polska w listopadzie 2006 r. zablokowała rozpoczęcie negocjacji między UE a Rosją w sprawie nowej umowy o partnerstwie i współpracy. W tej sytuacji prowadzenie rozmów z Moskwą w sprawie zniesienia rosyjskiego embarga wzięła na siebie Komisja Europejska. Nie przyniosły one jednak rezultatów.

Podczas majowego szczytu Rosja-UE w Wołżskim Utiosie koło Samary strona unijna poparła Warszawę w jej sporze z Moskwą, oświadczając, że problemy Polski są problemami całej UE. Zdaniem KE, nie ma powodów, aby Rosja utrzymywała swoje embargo na import polskiej żywności.

Zniesienie zakazu Moskwa uzależnia od skontrolowania polskich zakładów zainteresowanych eksportem do Rosji.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!