PRZEGLĄD PRASY: Wczoraj w artykule zatytułowanym Spór „mięsny” z Unią Europejską znowu zakończył się „remisem” Tatiana Zykowa napisała:
W sobotę i niedzielę (21-22.04.07r.) na Cyprze odbyły się już trzecie od początku bieżącego roku rozmowy pomiędzy Unią Europejską i Rosją w sprawie powrotu polskiego mięsa na rynek rosyjski. Rozmowy zakończyły się fiaskiem. Strony nie osiągnęły kompromisu, o czym poinformowali rosyjski minister rolnictwa Aleksiej Gordiejew i unijny komisarz ds. zdrowia Markos Kiprianu.

To niepowodzenie, z kolei, nie pozwoli Radzie ministrów spraw zagranicznych UE już dzisiaj w Luksemburgu zapalić zielone światło na rozpoczęcie negocjacji w sprawie nowej umowy Rosja - UE, dotyczących m. in. nadzwyczaj ważnego dla Unii Europejskiej dokumentu o regułach gry w sferze rozmów z Rosją o energii.
Autorka przypomina, że zakaz importu wołowiny, wieprzowiny, drobiu i warzyw z Polski Rosja wprowadziła w listopadzie 2005 r. Rosyjscy weterynarze nie zaaprobowali wtedy importu pod marką polskich przedsiębiorstw niebezpiecznego mięsa niskiej jakości z krajów trzecich wwożonego na podstawie sfałszowanych certyfikatów. Chodzi o firmy, które nie mają bezpośredniego związku z polskim rolnictwem, ale handlują surowcem mięsnym i, wykorzystując luki prawne, wwożą z krajów trzecich mięso, podając je za mięso z Polski lub krajów UE. W odpowiedzi na embargo, Polska w końcu 2006 r. zablokowała rozpoczęcie negocjacji pomiędzy UE i Rosją w sprawie nowego porozumienia o współpracy i partnerstwie. W ten sposób, obecnie Polacy szantażują obydwie strony - zarówno UE, jak i Rosję.