Pod koniec grudnia ubiegłego roku, Rosja po ponad dwóch latach zezwoliła na import mięsa i jego przetworów z Polski. Uprawnienia eksportowe otrzymało jednak niewiele firm. Kilka zakładów mięsnych i drobiarskich. Mimo to eksport do tej pory praktycznie nie istnieje. Procedury nałożone przez Rosję są na tyle skomplikowane, że na odnowienie kontaktów i sprzedaż tam mięsa zdecydowało się zaledwie kilka firm, handlujących wyłącznie wieprzowiną. Przedstawiciele branży mięsnej liczą, że dzisiejsze rozmowy w Moskwie, pozwolą na szersze otwarcie granic przed polskimi zakładami.

Witold Choiński „Polskie Mięso”: - Ten rynek jest zbyt mało dostępny, bo niezależnie od tego, ile te firmy są w stanie wyeksportować, to im więcej firm miałoby możliwość eksportu, tym nasza ekspansja na ten rynek byłaby szybsza i lepsza.

Uregulowane mają też zostać sprawy związane z wciąż obowiązującym embargiem na produkty roślinne. Według zapewnień, w ciągu kilku miesięcy miałoby ono zostać zniesione. Przed wprowadzeniem zakazu handlu między Polską a Rosją, sprzedaż towarów spożywczych, rozwijała się dynamicznie. 4 lata temu wartość eksportu wyniosła ponad 171 mln dolarów. Przed wprowadzeniem embarga lokowaliśmy tam blisko 6 proc. całego eksportu.

Źródło: Radosław Bełkot/Agrobiznes