- W sporze o wieprzowinę KE stoi murem za Polską. KE wniesie skargę do Światowej Organizacji Handlu - napisał w środę na Twitterze Serafin.

Wcześniej na konferencji prasowej minister ds. europejskich mówił, że KE uważa, iż restrykcje stosowane przez Rosję ws. polskiej wieprzowiny są nieuzasadnione. Dodał, że z punktu widzenia polskiej gospodarki ogłoszony przez Rosjan zakaz importu tego mięsa "niczego nie zmienia".

Cytowany przez agencję Interfax szef rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego poinformował w środę, że Rosja zakazuje od 7 kwietnia importu przetworów z mięsa wieprzowego z Polski i Litwy.

- To oświadczenie dzisiejsze niczego nie zmienia. Eksport polskiej wieprzowiny do Rosji jest zablokowany od lutego - powiedział w środę dziennikarzom Serafin. Jego zdaniem komunikat strony rosyjskiej oznacza, iż władze w Moskwie uważają, iż zakaz importu polskiej wieprzowiny powinien być utrzymany również po 7 kwietnia.

- Za Polską w tym sporze stoi murem Komisja Europejska. Wiemy, że w ubiegłym tygodniu władze UE odpowiedzialne za politykę handlową podniosły sprawę zakazu eksportu polskiej wieprzowiny na forum Światowej Organizacji Handlu. KE uważa, iż restrykcje stosowane wobec Polski i polskiej wieprzowiny są nieuzasadnione. Sądzimy, że ta dzisiejsza reakcja, która miała miejsce w Moskwie, to może być również wynik interwencji podjętej na forum Światowej Organizacji Handlu - oświadczył Serafin.

Dodał, że "KE będzie w najbliższej przyszłości rozważała podjęcie dalszych kroków w tej sprawie". Pytany, czy środowy komunikat Rosjan nie rozszerza zakazu importu na przetwory z mięsa wieprzowego, odparł, że już wcześniej nie mogliśmy eksportować takich produktów.

29 stycznia Rosja zażądała już od Unii Europejskiej, aby nie certyfikowała wieprzowiny wysyłanej do Rosji, co oznacza w praktyce wprowadzenie przez Moskwę zakazu importu takiego mięsa. Powodem było wykrycie na Litwie dwóch ognisk afrykańskiego pomoru świń u dzików. W lutym dwa przypadki ASF u padłych dzików blisko granicy z Białorusią stwierdzono również w Polsce. W efekcie służby weterynaryjne wyznaczyły strefę buforową, w której obowiązują zaostrzone przepisy.