Rosyjska Federalna Służba Celna (FSC) wydała rozporządzenie o ograniczeniu - poczynając od 15 kwietnia - liczby punktów kontroli celnej, przez które do Rosji przywozi się mięso i artykuły mięsne. Jak wiadomo, 40 proc. spożywanego przez Rosjan mięsa pochodzi z importu.

Na podstawie Rozporządzenia FSC, z listy punktów kontroli celnej skreślono sześć posterunków Bałtyckiego Urzędu Celnego, przez który do Rosji dostarcza się ok. 80 proc. całej ilości importowanego mięsa.

- Tę decyzję FSC podjęła bez uzgodnienia z naszym resortem - twierdzi Aleksiej Aleksiejenko, przedstawiciel „Rossielchoznadzora”. - W związku z tym, zwróciliśmy się do Ministerstwa Rolnictwa z prośbą, aby ministerstwo zwróciło się do FSC o wstrzymaniu wprowadzenia w życie tego rozporządzenia.

Sytuacja ma być wyjaśniona w najbliższych dwóch tygodni. Na razie niektóre rosyjskie firmy, zajmujące się importem mięsa, wstrzymały zamówienia na dostawę produkcji do Rosji. Biznesmeni obawiają się, że nie będą mogli dostarczyć mięsa do kraju. A to, z kolei, może doprowadzić do deficytu mięsa, czego skutkiem będzie wzrost cen na mięso i produkty mięsne.

Źródło: WebAgroNet