Chodzi głównie o sery z WNP, zwłaszcza tanie wyroby z Ukrainy i Białorusi. Rosyjscy wytwórcy nie mogą sprostać konkurencji cenowej nawet mimo 14 proc. obniżki cen na w okresie styczeń - marzec br.
Jednocześnie przywóz serów z WNP zwiększył się aż o 1/3 do 29 tys. ton, do czego przyczynił się wzrost liczby ukraińskich zakładów uprawnionych do wywozu do Rosji.

Kilogram serów z Ukrainy i Białorusi kosztuje w Rosji średnio o 25-30 rubli (0,68-0,82 EUR) mniej niż podobne rosyjskie wyroby.
Z tym krajami trudno jest konkurować polskim producentom i eksporterom. Duża część serów z ukraińskiego importu produkowana jest przez dysponujące wielkim kapitałem firmy zachodnie, które kupiły tamtejsze mleczarnie. Mogą sobie one nawet pozwolić na przejściowe subsydiowanie wywozu. Z kolei zakłady białoruskie działają w warunkach gospodarki centralnie planowanej i przy silnym wsparciu państwa.

W I kwartale br. wyprodukowano w Rosji 87,3 tys. t serów - o 3,7 proc. mniej niż w analogicznym okresie ub. r. Sprowadzono natomiast 71,3 tys. t serów wobec 63,4 tys. t rok wcześniej – o 12,5 proc. więcej.

Źródło: FAMMU/FAPA