Zgodnie z ustawą, która weszła w życie pod koniec października, kierowcy zatrzymanemu po raz drugi w ciągu roku w stanie nietrzeźwym konfiskowany jest pojazd, i to niezależnie od tego, do kogo należy.

Nietrzeźwego kierowcę traktora zatrzymano 1 listopada. Okazało się, że kilka miesięcy wcześniej odebrano mu prawo jazdy na 3 lata za jazdę po pijanemu tym samym traktorem. Mimo to gospodarstwo rolne "Łazowicze", gdzie pracował, co jakiś czas zlecało mu kierowanie traktorem.

Sąd skazał teraz mężczyznę na prace poprawcze z zatrzymaniem jednej czwartej zarobku na rzecz państwa na okres dwóch lat, a także pozbawił prawa prowadzenia pojazdów na 5 lat. Skonfiskowano także traktor wartości około 40 tys. dol., należący do gospodarstwa.

- Otwarta pozostaje kwestia, w jaki sposób gospodarstwo rolne rozliczy się z traktora, który był wzięty w leasing i w gruncie rzeczy znajdował się w jego posiadaniu tylko czasowo - oświadczył Alaksandr Danilczanka, rzecznik urzędu spraw wewnętrznych obwodu (województwa) mińskiego, w którym leży Kleck.

Jak dodaje urząd, dopóki przedsiębiorstwa nie wzmocnią kontroli nad prowadzeniem pojazdów przez swoich pracowników, firmy będą musiały płacić z własnej kieszeni za sprzęt kosztujący dziesiątki tysięcy dolarów.

Według danych białoruskiego MSW co roku na Białorusi jest zatrzymywanych za jazdę w stanie nietrzeźwym 50-55 tys. kierowców. Liczba osób sądzonych rocznie za kierowanie pojazdem po pijanemu więcej niż raz w ciągu roku wynosiła w ostatnich latach około 4,5 tys.