Na środowej konferencji prasowej premier pytany był o komentarz do ukraińskiego embarga na polską wieprzowinę.

- Rozumiem, że Ukraina jest trochę w kleszczach, bo nie będzie mogła sprzedawać swoich produktów Rosji, jeśli będzie kupowała nasze produktyv- zaznaczył.  Ale (...) Polska nie może być przez Ukrainę traktowana w sposób nieuzasadniony jako kraj obarczony embargiem tylko dlatego, że Rosja używa przymusu czy szantażu - podkreślił szef rządu.

Premier zaznaczył, że Polska też podjęła ryzyko - "jeśli chodzi o polskie interesy w wymianie z Rosją", gdy zdecydowała się wspierać Ukrainę. - Dla nas to też jest istotne wskazanie, czy te nasze relacje będą dwustronne, jeśli chodzi o solidarność, czy tylko w jedną stronę. Bo jeśli coś jest w jedną stronę, to jest nie solidarność, tylko naiwność. My na pewno naiwni w relacjach z żadnym państwem nie będziemy  - oświadczył Tusk.

Zapowiedział, że polecił wszystkim ministrom, utrzymującym kontakty ze stroną ukraińską, by poruszali tę kwestię w rozmowach. Sam, jak zapowiedział, również będzie z Ukraińcami o tym rozmawiał.

Minister rolnictwa Marek Sawicki na środowej konferencji prasowej przypomniał o obowiązującym ukraińskim embargu na polską wołowinę. Do Polski przyjeżdżały inspekcje, kontrolowały zakłady i mimo że mamy już najniższy stopień zagrożenia BSE w Europie i żaden kraj nie stosuje restrykcji, to Ukraina podtrzymuje embargo - tłumaczył szef resortu rolnictwa.

Zaznaczył, że w sprawie embarga na wołowinę rozmawiał z poprzednimi ministrami rolnictwa Ukrainy, a do obecnego szefa tego resortu - wysłał pismo z zaproszeniem do Polski. "Z tego co wiem, minister rolnictwa Ukrainy na razie do Polski się nie wybiera" - powiedział Sawicki.

Ukraina wprowadziła zakaz importu polskiej wołowiny w 2008 r., gdy w naszym kraju wystąpiła choroba szalonych krów (BSA).

Embargo na import wieprzowiny Ukraina wprowadziła 17 lutego, natychmiast po wykryciu w Polsce wirusa afrykańskiego pomoru świń u dwóch dzików, ale nie wstrzymała handlu z Rosja czy Białorusią, gdzie ASF występuje u świń - zaznaczył Sawicki.