W polskich magazynach jest jeszcze około 30 proc. ubiegłorocznych zbiorów. To sporo, przyznają sami sadownicy, którzy na tegoroczne ceny nie mogą narzekać.

Tadeusz Mantorski Dębnowola powiat warecki: - Do tej pory sezon możemy zaliczyć do udanych. Ceny były dość wysokie. Obecnie jest jednak tendencja zniżkowa i zaczyna brakować na tę chwilę odbiorców.

To pierwsze oznaki ograniczenia wysyłki - ostrzegają specjaliści. Ukraina wprowadzając zwiększone cła na jabłka z Polski, skutecznie zniechęca eksporterów do wysyłania tam kolejnych partii towaru.

Tomasz Smoleński, IERiGŻ: - Cło sięga 0,5 euro za kg. To jest praktycznie cło zaporowe. Może to doprowadzić do zupełnego spadku eksportu na ten rynek. Dla sadowników to niezbyt dobre informacje. Tym bardziej, że rynek wschodni wciąż jest dla nas najważniejszy.

Witold Piekarniak Związek Sadowników RP: - Połowa owoców i warzyw jest pochodzenia polskiego. Szkoda, że my o ten rynek zbyt słabo zabiegamy.

Zamieszanie w handlu ze wschodem musi odbić się na cenach. Wiele wskazuje na to, że dobre tendencje wkrótce się odwrócą.

Mirosław Maliszewski poseł, Związek Sadowników RP: - Zakładając dalsze utrzymanie embarga na eksport do Rosji, może to spowodować obniżkę cen.

Dlatego wielu sadowników myśli o pozbyciu się drogiego w utrzymaniu towaru. Dopóki oferowane ceny pozwalają jeszcze na opłacalność sprzedaży.

Źródło: Agrobiznes