Autor: R Iwański

Autor: R Iwański

Autor: R. Iwański

Targi trwały od 10 do 13 czerwca br. Były ogromne i robiły przytłaczające wrażenie. Dominowały na nich przede wszystkim ogromne maszyny wyprodukowane specjalnie na wschodni rynek. Ciężki sprzęt przywiozły na Ukrainę największe światowe koncerny.

Autor: R Iwański

Gienadyj Worobiow, szef miesięcznika Farmer na Ukrainie wydawanego przez PW Rzeczpospolita SA, który jest już tam liczącą się marką wśród wydawnictw rolniczych zauważył, że targi przyciągają coraz więcej firm. Bierze się to stąd, że obecnie są bardzo dobre czasy dla rolników nad Dnieprem. Ukraińscy rolnicy otrzymują dobre ceny za swoje produkty. Duże gospodarstwa obrabiają 80% gruntów rolnych. Średnie gospodarstwo – jak informuje Worobiow – liczy ok. 3 tys. ha. Firmy obsługujące rolników i rolnictwo zaczynają ze sobą konkurować. Szef ukraińskiego Farmera widzi, że już dziś podmioty, które chcą liczyć się na Ukrainie, muszą tam otwierać swoje przedstawicielstwa i to czynią. Rezerwują sobie miejsce na rynku. Ukraińskie rolnictwo eksploduje – dodaje Worobiow.