Ukraiński resort twierdzi, że Rosja wprowadzając zakaz naruszyła międzynarodowe i dwustronne porozumienia i nie zgłaszała żadnych żądań przed jego wprowadzeniem.

Rosja zapowiedziała, że od środy wprowadza czasowy zakaz importu z Ukrainy całej produkcji roślinnej, w tym produktów, które są przesyłane przez Ukrainę tranzytem.

Decyzję Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) uzasadniła tym, że towary, które napływają z Ukrainy, docierają do Rosji nieoznakowane, a więc mogą pochodzić z UE, a produkty unijne są objęte embargiem, które Rossielchozndazor nazwał "sankcjami odwetowymi Rosji". W oświadczeniu rosyjska instytucja zaznaczyła też, że w produktach roślinnych sprowadzanych z Ukrainy wykrywane są szkodniki.

Kijów szacuje, że do końca roku straty z tytułu rosyjskiego zakazu mogą wynieść 17 mln dolarów. Nie podano, jak długo ma obowiązywać zakaz, który, jak pisze Reuters, jest najnowszą barierą stworzoną przez Rosję w handlu i walce na sankcje związane z międzynarodowym napięciem z powodu Ukrainy.

W ciągu dziewięciu miesięcy tego roku Ukraina wyeksportowała do Rosji 81 000 ton warzyw i owoców. W dostawach tych dominowały pomidory, ogórki, jabłka, gruszki i morele. W ostatnich miesiącach służby Rospotriebnadzoru (służby ochrony konsumentów) i Rossielchoznadzoru zakazały importu z Ukrainy wielu produktów, w tym soków i konserw rybnych niektórych firm, a także mleka i produktów mlecznych, wieprzowiny i ziemniaków.