W pierwszych 6 miesiącach 2007 r. udział krajów WNP w strukturze ukraińskiego eksportu wyrósł o 6,5 proc. - do 37 proc. Zarazem zmniejszył się o 0,4 proc. - do 31,78 proc. udział eksportu do krajów europejskich. Ukraina umocniła swoją pozycję na rynkach afrykańskich i azjatyckich. Eksport wzrósł odpowiednio o 16 i 15 proc., chociaż faktyczna wielkość ich jest znikoma. Natomiast eksport do USA obniżył się o 16,8 proc. Analitycy uważają, że uzyskane dane świadczą o tym, że Ukraina stopniowo traci rozwinięte rynki zagraniczne zdobyte na fali „demokratyzacji”. Na rynkach Azji, Afryki, USA i Łacińskiej Ameryki potężną konkurencję dla ukraińskich producentów stanowią Chiny.

Rynki zachodnie były dla Ukrainy dobrym wsparciem w procesie zmniejszenia jej zależności gospodarczej od Rosji. W 2003 r. udział eksportu do UE w całej strukturze ukraińskiego eksportu przekroczył udział eksportu do WNP. Ale ten sukces okazał się krótkotrwałym, a faktyczna jakość ukraińskiej produkcji okazała się niższa niż deklarowana. W rezultacie wymagający konsumenci z krajów zachodnich odrzucili ukraińską wieprzowinę i śmietanę.

Wpłynie to na wzrost uzależnienia ukraińskiego eksportu od Rosji będzie wzrastać. To, zdaniem specjalistów, może w okresie kilku lat doprowadzić do kryzysu, ponieważ każda koncentracja eksportu jest zła dla gospodarki. Ale ukraińscy producenci artykułów żywnościowych nie mają innego wyjścia. Przecież ich niedroga, ale niskojakościowa produkcja cieszy się popytem u niezamożnych konsumentów z krajów WNP. Tę produkcję kupują Rosjanie z prowincji, a także na ladach moskiewskich rynków i sklepów często można zobaczyć artykuły mięsne i mleczne, wyroby cukiernicze a nawet lody ukraińskiej produkcji.

Co dotyczy pozostałych produktów, to pamiętamy jeszcze «wojny handlowe», kiedy Rosja zamykała granicę dla nabiału z Ukrainy. To było działanie bolesne dla Ukrainy, ponieważ do Rosji jest eksportowana ponad połowa tych produktów przeznaczona na eksport. Ale później, kiedy polityczna sytuacja w Kijowie trochę ustabilizowała się, Moskwa złagodziła swoje stanowisko. W lipcu 4 zakłady odzyskały dostęp do rynku rosyjskiego.

W wyniku „blokady handlowej”, według ekspertów, eksport nabiału z Ukrainy do Rosji obniżył się minimum w półtora razy. Embargo nie było korzystne również dla Rosji. Rosja spróbowała uzupełnić „puste miejsce” na rynku nabiału dostawami z dalekiej zagranicy. Zachodnie mleko, masło i sery okazały się jednak o wiele droższe niż ukraińskie produkty. Rosjanom opłaca się więc przywrócenie importu ukraińskiego.

Źródło: WebAgro.net

Podobał się artykuł? Podziel się!