Według ukraińskich danych statystycznych, liczba świń w tym kraju na 1 czerwca br. była o 3 proc. (czyli o 227 tys. sztuk) niższa niż rok wcześniej. W opinii ekspertów przyczyną spadku pogłowia jest niska rentowność produkcji, którą powoduje wzrost kosztów.

Sytuacja ta sprzyja wzrostowi cen mięsa. Według danych firmy analitycznej "ProAgro", w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku ceny zbytu na Ukrainie wzrosły o 3,6 proc., średnio do ponad 31,3 hrywien za kg (1 hrywna to ok. 0,42 zł); oznacza to, że w porównaniu z ubiegłym rokiem ceny hurtowe wieprzowiny wzrosły o 17 proc.

Średnia cena importowanej wieprzowiny w maju br. wynosiła 21,4 hrywien za kg. Są to ceny niższe niż proponują tamtejsze zakłady przetwórcze, które nabywają trzodę od ukraińskich firm rolniczych.

Ukraina sprowadza przede wszystkim mięso mrożone, a wzrost importu nastąpił dzięki zwiększonym zakupom tego mięsa w Brazylii i w Niemczech. W opinii analityków, duże zakupu wieprzowiny w Brazylii mogą jeszcze pogłębić problem producentów trzody, gdyż zakłady mięsne preferują tańsze mięso z importu.

Według szefa "ProAgro" Nikołaja Wiernickiego, wzrost importu wieprzowiny ma miejsce nie tylko dlatego, że brakuje ukraińskiego mięsa, ale przede wszystkim z powodu niższych cen. Dodatkowo za importem przemawia fakt, że zakłady przetwórcze kupują z Brazylii nie całe tusze, ale elementy świń lub tylko kawałki mięsa, które są niezbędne do produkcji kiełbas i farszy. Natomiast w przypadku ukraińskiej produkcji, występują problemy z ubojem i rozbiorem świń.

Ukraińska wieprzowina jest więc wypierana z rynku przez import. Ale jednocześnie zwiększa się eksport tego mięsa. W styczniu-maju br. Ukraina sprzedała za granicę 9,2 tys. ton, czyli o ponad 68 proc. więcej niż w tym samym czasie 2011 r. Mięso to głównie trafiło do Rosji. Podobał się artykuł? Podziel się!