Import mięsa w Rosji wzrósł prawie o 25 proc. w pierwszym półroczu br. To więcej niż wynosi zapotrzebowane rynek i ceny hurtowe już zaczęły spadać, co powoduje kolejne problemy producentów.

W pierwszym półroczu br. wyniósł 636,9 tys. ton, a jego wartość wyniosła 1,5 mld dol., gdy w analogicznym okresie ub. r. - 932,5 mln dol. Wzrost importu nie dotyczy mięsa drobiowego - ten w br. był o 8,9 proc. mniejszy, niż w analogicznym okresie zeszłego roku.

Powodem tej sytuacji jest przede wszystkim gwałtowny wzrost cen zboża na światowych rynkach: - Podstawą rosyjskiego rolnictwa jest zboże, zwiększenie jego ceny nieuchronnie odbija się na wartości mięsa - wyjaśnia p. Agwan Mikajelan, zastępca dyrektora spółki „FinEkspertyza”. - To zmniejsza konkurencyjność naszej hodowli.

Z kolei, prezes Stowarzyszenia Producentów Mięsa Siergiej Juszyn uważa, że przyczyną przesycenia rosyjskiego rynku mięsnego stało się nieprawidłowe ustalenie kwot na wołowinę.
Chodzi o to, że kwoty importowe są podzielone między różne kraje: 80 proc. tych kwot obecnie przypada na kraje UE, skąd importerzy mogą dostarczać wołowinę według niskich taryf. Ale skala importu jest ograniczona rosnącym popytem na nią na unijnym rynku. I zamiast 347,6 tys. ton, przypadających na UE, importerzy wwieźli stamtąd zaledwie 7 tys. ton. Gdy dostawcy mięsa zostali zmuszeni przywozić wołowinę z Ameryki Południowej, rosyjski rząd obniżył na nią cło z 40 do 30 proc. W efekcie - do Rosji przywieziono więcej mięsa niż potrzebował rynek. Hurtowe ceny obniżyły się średnio o 20-30 proc. w porównaniu z 2006 r. I nastąpiło przesycenie rynku mięsem z importu.

Jednak na tym nie skorzystali rosyjscy konsumenci. Według Głównego Urzędu Statystycznego Rosji, w lipcu 2007 r. w porównaniu z lipcem 2006 r. ceny detaliczne mięsa i drobiu wyrosły o 6,4 proc., gdyż na rosyjskim rynku praktycznie nie ma konkurencji, bowiem liczba detalistów jest mała. Obniżenie hurtowych cen i zwiększenie cen detalicznych spowodowało, że branżą zainteresowali się nowi dystrybutorzy, którzy twierdzą, takiej rentowności nie ma w żadnym innym biznesie.

Źródło: «