Uważają oni, że odbudowa pozycji polskich firm na tym rynku poprawi opłacalność produkcji wieprzowiny.

Branża mięsna jest bardzo zadowolona ze zniesienia embarga na eksport mięsa do Rosji, ale na razie nie wie, na jakich warunkach będzie odbywał się jego wywóz - powiedział PAP w czwartek prezes Stowarzyszenia Polskie Mięso Witold Choiński.

"Nie wiemy jakie firmy i od kiedy będą mogły eksportować - podkreślił Choiński. Zezwolenie na wywóz mięsa miało dotychczas 19 zakładów. Dodał, że firmy chcą eksportować do Rosji i mają zapytania od kontrahentów.

W opinii dyr. Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP Janusza Radziewicza, "jest to fantastyczna wiadomość", choć nie wszystkie firmy będą mogły eksportować mięso - będą mogły to robić jedynie zakłady, które zostały skontrolowane przez rosyjskie służby weterynaryjne na przełomie listopada i grudnia.

Nie wiemy na razie czy będą mogły wywozić mięso też inne zakłady, np. czy potrzebne będą dodatkowe kontrole weterynaryjne. "życzylibyśmy sobie, żeby handel z Rosją był otwarty" - powiedział dyrektor.

Według prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktora Szmulewicza, rolnicy są zadowoleni z otwarcia możliwości wywozu mięsa do Rosji. Dodał, że jest to duży i chłonny rynek.

"Mam nadzieję, że w przyszłości otwarte będą granice dla eksportu produkcji roślinnej i wtedy będzie to ogromny sukces, bo Rosjanie chętnie kupowali polskie owoce i warzywa" - powiedział Szmulewicz.

Dla Zakładów Mięsnych Biernacki wznowienie eksportu mięsa oznacza "nabranie oddechu". Zakłady te przed wprowadzeniem embarga były jednym z większych polskich eksporterów tego surowca.

Zdaniem dyrektora generalnego Polskiej Federacji Producentów Żywności (PFPŻ) Andrzeja Gartnera, zniesienie embarga na eksport żywności do Rosji pozwoli na odbudowanie polskiej pozycji na tym rynku.

Zdaniem szefa Izb Rolniczych, już zapowiedź zniesienia embarga wywołała wzrost cen skupu trzody. Uważa on, że "najgorszy świński dołek" jest już za rolnikami. Zaznaczył, że zakłady mięsne chętniej kupują żywiec, ponieważ dodatkową zachętą są wprowadzone przez Komisję Europejską dopłaty do eksportu wieprzowiny.

Prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej "Polsus" Jan Biegniewski uważa, że po otwarciu rosyjskiego rynku dla polskiego mięsa nie należy oczekiwać radykalnych zmian sytuacji, bo przez ostatnie lata straciliśmy rynki wschodnie.

Biegniewski jest zdania, że odblokowanie eksportu nie doprowadzi do zmniejszenia "świńskiej górki". Eksporterom będzie trudno wejść na rosyjski rynek, gdyż jest duża konkurencja ze strony innych krajów europejskich. Kraje te, tak jak i Polska, korzystają z dopłat do eksportu i będąc na tym rynku, będą trudne do wyeliminowania.

Według szefa firmy Alsero Romualda Robaczewskiego, konkurowanie z innymi firmami na rosyjskim rynku będzie trudne, ale nie niemożliwe. Jego zdaniem polskie mięso jest tańsze niż europejskie.

Robaczewski uważa, że bardzo ważne są kontakty handlowe, w tym osobiste, z importerami tego surowca. Dobre relacje pozwolą na odbudowanie pozycji polskich firm na rynku. A wywiezienie na tamten rynek nawet niedużych ilości mięsa spowoduje wzrost cen trzody chlewnej.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!