Łukaszenka twierdził, że od rosyjskich osobistości oficjalnych usłyszał, iż Białoruś nie będzie mogła sprzedawać swego mleka Rosji, jeśli nie zgodzi się na przekazanie kontroli nad swymi mleczarniami.

"Powiedziałem im: +Do widzenia, nie pozwolimy tak ze sobą rozmawiać. Raczej zginiemy i wylejemy to mleko na ziemię+" - mówił Łukaszenka.

Associated Press odnotowuje, że Rosja była już oskarżana o wykorzystywanie kontroli sanitarnej jako broni politycznej, m.in. przeciwko byłym republikom radzieckim, w tym Gruzji i Mołdawii.

Strona białoruska twierdzi, że dołożyła wszelkich starań, by spełnić najnowsze rosyjskie normy dotyczące mleka.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!