Minister Jan Szyszko poinformował w czwartek, że zawiadomił warszawską prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które miało polegać na nieuzasadnionym wycięciu ok. 140 ha lasu i zniszczeniu obszaru Natura 2000 w Świdniku z występującym tam gatunkiem objętym pełną ochroną - susłem perełkowanym.

Chodzi o działania związane z budową Portu Lotniczego Lublin w podlubelskim Świdniku, oddanego do użytku w grudniu 2012 r. Powstanie lotniska poprzedził długi spór z ekologami o jego lokalizację. W pierwotnych planach miało ono objąć teren dawnego lotniska trawiastego, zasiedlonego przez kolonię susła perełkowanego i wpisanego do Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000. Ostatecznie w 2007 r. wypracowana została nowa koncepcja - aby ochronić susły, zdecydowano, że pas startowy będzie poza ich siedliskiem. To z kolei spowodowało konieczność wycięcia ok. 140 ha lasu.

Port Lotniczy Lublin został zobowiązany do opieki nad kolonią susła; na jego zlecenie dwa razy w roku (wiosną i jesienią) susły bada zespół naukowców. - Z badań populacji wynika, że obecnie susły mają się dobrze. W marcu naukowcy, opiekujący się kolonią na zlecenie portu, doliczyli się około 100 sztuk. Określają ją jako stabilną - powiedział rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin Piotr Jankowski. Obecnie kolonia zamieszkuje obszar sąsiadujący z nowym lotniskiem; jest odgrodzona tak, aby susły nie przenosiły się na teren lotniska.

W zawiadomieniu do prokuratury minister środowiska wskazuje, że populacja susła perełkowanego w Świdniku w 2004 r. liczyła ok. 12,6 tys. sztuk, natomiast zimą przełomu 2010/2011 nastąpiło "całkowite wyginięcie" rodzimej kolonii susła w Świdniku, a w roku 2011 było tam 150 szt. susłów "introdukowanych (...) z rezerwatu Popówka".

Obszar lotniska trawiastego w Świdniku (ponad 122 ha), ze względu na występowanie tam susła, w 2004 zgłoszono do sieci Natura 2000. "Skutkiem zgłoszenia lotniska trawiastego do obszarów Natura 2000 była, wspierana presją wielu osób i organizacji, zmiana lokalizacji projektowanego lotniska" - napisał minister w uzasadnieniu wniosku do prokuratury.