25 lutego weszło w życie rozporządzenie ministra rolnictwa w sprawie odstrzałów dzików. Przewiduje ono docelowo zmniejszenie populacji tych zwierząt tak, by na kilometrze kwadratowym powierzchni znajdowało się najwyżej 0,5 osobnika. Według naukowców, takie zgęszczenie pozwoli na zahamowanie rozprzestrzeniania się ASF.

Sprawą odstrzału dzików zajmowała się w czwartek wieczorem sejmowa komisja rolnictwa. Jak informował wiceminister Jacek Bogucki, sanitarny odstrzał będzie przeprowadzony w 50-kilometrowym pasie wzdłuż granicy z Białorusią i Ukrainą. Obejmie on 312 gmin, z tego 78 objętych restrykcjami. Wyłączone będą parki narodowe. W sumie zostanie zabitych 40 tys. dzików, tj. znacznie więcej niż obejmują plany łowieckie - zapewnił wiceminister.

Nad wykonaniem rozporządzenia będą czuwali powiatowi lekarze weterynarii. Odstrzału będą dokonywali myśliwi po zwarciu stosownych umów z kołami łowieckimi. Mają być one podpisane do połowy marca. Zmniejszanie populacji dzików może potrwać kilka miesięcy - zaznaczył Bogucki. Tusze zabitych dzików mogą być wykorzystane tylko na użytek własny lub będą utylizowane.

Akcja zmniejszenia populacji dzików będzie kosztowała 18 mln zł. Środki na ten cel pochodzić będą z rezerwy celowej - wyjaśnił Bogucki.

Obecny na czwartkowym posiedzeniu komisji minister Krzysztof Jurgiel podkreślił, że uzgodnienie rozporządzenia nie było proste, zastrzeżenia miał m.in. resort środowiska. Argumentem było zagrożenie chorobą ASF ze strony Ukrainy, gdzie wirus rozprzestrzenia się w sposób niekontrolowany.

Zastępca Głównego Lekarza Weterynarii Krzysztof Jażdżewski potwierdził, że zgoda na odstrzał dzików jest "swoistym kompromisem". Jeżeli chodzi o Białowieski Park Narodowy, to w jego otulinie w końcu marca zostaną ustawione specjalne pułapki na dziki, bo tam nie będzie można do zwierząt strzelać.

- Będziemy chcieli, by większość dzików, która wychodzi z parku była wyłapywana przez pułapki. Zainstalowane będą 4 pułapki. Wszystkie wyłapane dziki będą uśmiercane i będą od nich pobierane próbki do celów naukowych. Planujemy w ciągu 3 lat pozyskać w ten sposób 1500 dzików z otuliny parku - wyjaśnił wiceszef Inspekcji Weterynaryjnej.