Senat głosując za poprawkami, przywrócił rządowe propozycje dotyczące zbycia Elewarru na rzecz Skarbu Państwa. Przepisy o zbyciu Elewarru zostały wykreślone już na etapie prac w sejmowej komisji rolnictwa. Posłowie byli jednomyślni w sprawie tego, że spółka zajmującą się obrotem i skupem zbóż i rzepaku powinna być w gestii ministra rolnictwa.

W Senacie poprawki wnieśli senatorowie Platformy Obywatelskiej. Podczas posiedzenia komisji rolnictwa, która rozpatrywała te propozycje, senator Marek Konopka (PO) argumentował, że w świetle raportu NIK, który wykazał nieprawidłowości funkcjonowania tej spółki, trzeba ją przekazać do Ministerstwa Skarbu Państwa.

Według raportu Najwyższej Izby Kontroli z początku czerwca Elewarr "przestał pełnić kluczową rolę w stabilizacji rynku zbóż oraz w przechowywaniu zapasów interwencyjnych UE". NIK chciała, by ministrowie rolnictwa i finansów rozważyli jej likwidację, a o nadużyciach dotyczących płac władz spółki powiadomiła prokuraturę.

Z takimi argumentami nie zgodził się senator Jerzy Chróścikowski (PiS) tłumacząc, że zarzuty NIK dotyczą okresu sprzed kilku lat, a obecnie sytuacja w spółce znacznie się poprawiła. Elewarr stabilizuje rynek zbóż i powinien, tak jak dotychczas, być pod nadzorem resortu rolnictwa. Jego zdaniem przekazanie spółki wraz z majątkiem do MSP oznacza , że zostanie ona sprzedana.

Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk wyjaśnił, że ustalenia o przekazaniu Elewarru do MSP zapadły na posiedzeniu rządu. Uznano wówczas, że państwowe jednostki, jaką jest ARR, nie mogą mieć udziałów w spółkach. Dlatego on, reprezentując stronę rządową, musi być za poprawkami. Dodał, że resort rolnictwa nie zgodził się z uwagami NIK.

Senacka komisja nie poparła zgłoszonych poprawek. Ale podczas głosowania w Senacie senatorowie nie zgodzili się na przyjęcie ustawy o ARR bez poprawek. Głosowano więc poprawki, zyskały one aprobatę większości senatorów.

Nad całością ustawy głosowało 83 senatorów, za było 52, przeciw - 30, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Uchwalona przez Sejm 10 lipca br. ustawa przede wszystkim dostosowuje polskie przepisy do unijnego prawa, ale też wprowadza nowe rozwiązanie jakim jest obowiązek zawierania pisemnych umów w dostawach produktów rolnych do skupu czy do przetwórstwa. Takie przepisy mają zabezpieczać stałość dostaw niezbędnej ilości surowca o określonych parametrach na potrzeby przemysłu, a jednocześnie gwarantować producentowi otrzymanie zapłaty za dostarczony produkt, o ile spełni wszelkie warunki zawarte w umowie.