Kara została naliczona za 21 dni trwania protestu, protest trwa już 90 dni, łatwo wiec obliczyć, że końcowa suma wyniesie blisko 100 tysięcy złotych.

- Namioty, które stoją na Alejach Ujazdowskich są elementem protestu, a nie jak twierdzi miasto działalnością gospodarczą - mówi przewodniczący NSZZRI Jerzy Chróścikowski. - Dlatego też nie ma powodu, by nakładać kary finansowe na protestujących rolników. Nie wolno stosować represji wobec protestujących, którzy przebywają na zielonym miasteczku podczas legalnie zgłoszonego zgromadzenia publicznego, na które otrzymali zgodę z Urzędu Miasta. Wystawienie kary jest więc szykanowaniem protestujących rolników przez panią prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz. Nie zgadzamy się z tym, dlatego też chcemy aby społeczeństwo zostało poinformowane jak w tej kampanii wyborczej, podczas której tak wiele mówi się o dialogu, traktuje się protestujących, którzy od trzech miesięcy domagają się podjęcia dialogu. Jednocześnie zwracamy się z apelem o wycofanie kar nałożonych na rolników, ponieważ protest jest zgodny z konstytucją oraz ustawą o zgromadzeniach publicznych. Apeluję również o to, aby sądy nie karały rolników za protesty podczas których walczą o słuszną sprawę.

Podobał się artykuł? Podziel się!