- Szanowna Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! Socjaliści Wierzący i Niewierzący! Dzisiaj będzie i o tych, i o tych – tak swoje wczorajsze sejmowe wystąpienie zaczął poseł Tomasz Jaskóła. - W imieniu Klubu Poselskiego Kukiz’15 na podstawie 194 art. regulaminu Sejmu złożyłem wniosek o przedstawienie przez prezesa Rady Ministrów podczas 15. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej informacji bieżącej dotyczącej polityki kadrowej w spółkach z udziałem Skarbu Państwa i instytucjach podległych Radzie Ministrów. Uzasadnienie. Zgodnie z doniesieniami prasowymi już 200 stanowisk w spółkach Skarbu Państwa, agencjach państwowych, zwłaszcza rolnych, i instytucjach, zostało obsadzonych przez rząd osobami związanymi z partią rządzącą: działaczami PiS, bliskimi, zwolennikami, znajomymi. Gdy analizuje się listę obsadzonych stanowisk, zachodzi bardzo poważna obawa dotycząca kompetencji przynajmniej części tych osób. Mieliśmy nadzieję, że PiS wyeliminuje patologie socjalistów niewierzących, czyli Platformy i PSL-u.

Poseł wyraził rozczarowanie nierealizowaniem zapowiedzi walki z nepotyzmem, głoszonych przez PiS w kampanii wyborczej i tytułem przykładu wymieniał m.in. takie sytuacje dotyczące agencji rolnych:

- W agencjach rolnych mamy też ciekawą sytuację. Henryk Młynarczyk, wiceszef lubelskiego oddziału agencji – były poseł Samoobrony, członek rady politycznej PiS, i Bogusław Witkowski. To niezwykle ciekawa postać. Szef wrocławskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych, rządził 2 tygodnie. Zgadnijcie państwo dlaczego. Bo się pomylono.

Minister skarbu państwa Dawid Jackiewicz zapowiedział ujawnienie wkrótce wyników audytów i kontroli, które ujawnią błędy poprzedniej ekipy. Jak podkreślił, zmiany były niezbędne.

- Głównym państwa zarzutem, tym, co wnioskodawcy zarzucają ministrowi skarbu państwa, jest fakt, iż dobiera ludzi, do których ma zaufanie – mówił minister. – Oczywiście warunkiem są kompetencje, warunkiem jest posiadanie egzaminu państwowego uprawniającego do zasiadania w radach nadzorczych, doświadczenie, odpowiedni staż pracy. To wszystko jest oczywiste, ale jednym z głównych kryteriów musi być, drodzy państwo, zaufanie. Jak wyobrażacie sobie realizację interesów gospodarczych, programu gospodarczego rządu, rządu Prawa i Sprawiedliwości, w oparciu o ludzi, którzy sabotują ten program, w oparciu o ludzi, którzy jawnie i publicznie – mówię o byłych przedstawicielach Skarbu Państwa w radach nadzorczych czy też prezesach spółek – mówią, iż się z tym programem nie identyfikują?