- W dwóch ubiegłych miesiącach spadło u nas zaledwie 25 mm wody. Trzeba zaznaczyć, że gospodarujemy na raczej na słabych gruntach, jest bardzo sucho, co niewątpliwie odbije się na plonach. Dlatego wystosowaliśmy list do wojewody, aby powołano komisję szacującą straty. Ale nie mamy żadnej odpowiedzi. Żądamy od organów państwa, aby wykonały to co do nich należy – podkreślił w rozmowie z nami Wojciech Mojzesowicz, były minister rolnictwa, który podpisał się pod listem otwartym jako prezes Kujawsko-Pomorskiego Centrum Rolniczego.

Dodatkowo pod listem swój podpis i poparcie złożyli: Marian Zubik – przewodniczący ZZR „Samoobrona”, a także Paweł Barczak – przewodniczący NSZZ RI Solidarność.

- Dziwi nas, że tak poważnym problem nie zajmują się przedstawiciele izb rolniczych - pyta Mojzesowicz.

- W związku z zaistniałą sytuacją zwracamy się do wojewody kujawsko-pomorskiego o powołanie w trybie pilnym komisji szacującej straty. Powstały protokół potwierdzający straty w poszczególnych gospodarstwach, będzie niezbędny, jak zawsze w takich sytuacjach, dający możliwość skorzystania przez rolników z pomocy państwa – czytamy w liście.

Problem suszy dotyczy w tym roku zachodniej, południowej i części centralnej Polski. Inaczej sytuacja wygląda na wschodzie, zwłaszcza w południowo-wschodnich regionach, gdzie z kolei opady deszczu w ciągu ostatnich dwóch tygodni były bardzo intensywne. Tam na brak wilgoci rolnicy nie mogą narzekać, wprost przeciwnie.

Podobał się artykuł? Podziel się!