Według meldunków wojewodów, susza ma miejsce również w gminach, w których IUNiG nie odnotował suszy hydrologicznej. Jednak to komunikaty IUNIG są podstawą do powoływania komisji określających obniżenie plonów i zbiorów w poszczególnych gminach.

Komisje już pracują i do 15 sierpnia zostaną zebrane pierwsze meldunki odnośnie rzeczywistych strat spowodowanych suszą. Na razie do wojewodów nie wpłynęły jeszcze dane z komisji. W związku z tym nie można jeszcze określić o ile mniejszych zbiorów można się spodziewać. W uprawach ozimych spadek nie powinien być duży. Nie wiadomo, jaki będzie, jeżeli chodzi o ziemniaki, buraki cukrowe, kukurydzę i pozostałe rośliny paszowe. Znaczące straty mogą dotyczyć zbóż jarych i użytków zielonych.

IUNIG szacuje spadek plonów na 10 proc. z szacunków ministerstwa rolnictwa wynika, że są one mniejsze i wynoszą 5 proc.

Najbardziej dotknięte suszą są: część woj. mazowieckiego, województwa: wielkopolskie, kujawsko-pomorskie, łódzkie i podlaskie. Najlepsza sytuacja jest w województwach: lubelskim, podkarpackim, pomorskim, zachodnio-pomorskim.

Rolnicy tradycyjnie mogą liczyć na pomoc w postaci kredytów preferencyjnych i możliwość rozłożenia spłat już zaciągniętych kredytów.

 Minister Sawicki obiecał także podjęcie prac nad znalezieniem rezerw w budżecie umożliwiających udzielenie pomocy socjalnej poszkodowanym. Wysokość tej pomocy zależeć będzie od wysokości rezerw, które uda się na ten cel przeznaczyć.

Może to być pomoc w formie dopłaty do hektara upraw zniszczonych przez suszę w wysokości 100-150 zł. Jednak wszystko zależy od szacunków strat.

Nie ma możliwości, żeby dzisiaj państwo wzięło na siebie ciężar pełnych odszkodowań wynikających z obniżki plonów – podkreślił minister.

Janusz Skulich szef Rządowego Centrum Bezpieczeństwa stwierdził, że rolnikom zagraża także upalna pogoda i związane z nią zagrożenia w postaci burz, huraganów, ulew, gradu, itp.

Podobał się artykuł? Podziel się!