Wyniki poprzedniego raportu przypominany tutaj, jak również objaśnienie w jaki sposób wyliczane są dane do niego. Nie można jednak nie zauważyć, że spora część rolników widząc, co dzieje się np. na Kujawach, była danymi Instytutu delikatnie mówiąc zdegustowana.

- W drugim okresie raportowania tj. od 11 kwietnia do 10 czerwca 2015 roku, stwierdzamy zagrożenie wystąpienia suszy rolniczej na obszarze Polski. Wartości Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW), na podstawie których dokonywana jest ocena stanu zagrożenia suszą, są na całym obszarze Polski ujemne – czytamy w nowym raporcie IUNG.

W ich opinii zagrożenie suszą występuje na powierzchni 9,5 proc. gruntów ornych w 971 gminach (31,7 proc. gmin Polski), skupionych w 11 województwach: wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, łódzkim, lubuskim, dolnośląskim, opolskim, pomorskim, mazowieckim, zachodniopomorskim, warmińsko-mazurskim i śląskim.

Zdaniem IUNG największe zagrożenie suszą występuje dla krzewów owocowych. I kategorii (gleby bardzo lekkie; grupa granulometryczna: piasek luźny, piasek luźny pylasty, piasek słabo gliniasty, piasek słabo gliniasty pylasty) oraz II kategorii (gleby lekkie, grupa granulometryczna: piasek gliniasty lekki, piasek gliniasty lekki pylasty , piasek gliniasty mocny, piasek gliniasty mocny pylasty).

- Nieco mniejsze zagrożenie suszą występuje wśród zbóż jarych. Susza dla tych upraw występuje w rozpatrywanym okresie sześciodekadowym na glebach I i II kategorii. Występuje ona w 522 gminach (w 17 proc. gmin kraju) na 5,2 proc. gruntów ornych Polski – informuje prof. Andrzej Doroszewski z IUNG.

W rozpatrywanym okresie sześciodekadowym odnotowano również suszę występującą na glebach I kategorii wśród zbóż ozimych. Susza występowała w 521 gminach (17 proc. gmin kraju) obejmując 4,2 proc. gruntów ornych Polski.

- Na terenie kraju w obecnym okresie sześciodekadowym występowało bardzo duże zróżnicowanie pod względem zasobów wody dla roślin uprawnych. W zachodniej części Nizin Środkowopolskich notowano duży deficyt wody, który może spowodować znaczne obniżenie plonów. Zwłaszcza dotyczy to upraw zlokalizowanych na glebach słabych i bardzo słabych, na glebach cięższych problem niedoboru wody jest mniej odczuwalny. Brak wody zauważalny jest zwłaszcza wśród zbóż jarych i ozimych, krzewów owocowych oraz truskawek. Nadal szczególnie trudna sytuacja występuje zwłaszcza w uprawach, które wysiewane były późno, wśród warzyw gruntowych oraz kukurydzy, przejawem znacznego deficytu wody były nierówne i długotrwające wschody – uważa profesor.