Recesja, załamanie cen zbóż, rosnące koszty nawozów i automatyzacja produkcji zadały cios amerykańskiej wsi. Realia życia na prowincji nie mają nic wspólnego z euforią na Wall Street. Departament Rolnictwa (USDA) podaje, że dochody producentów rolnych spadły o 9% w tym roku, a  w ciągu 4 lat w sumie zmalały o 50 procent. W wyniku utraconych dochodów wiele gospodarstw plajtuje.

W czasie listopadowych wyborów prezydenckich zeszłego roku rolnicy zaufali Donaldowi Trumpowi. Eksperci donosili, że sukces Republikanina to wypadkowa m.in. poparcia mieszkańców przedmieść, małych miasteczek i wsi. Tymczasem farmerów czeka srogie rozczarowanie, ponieważ, jak podaje Agencja Reutres, w zaproponowanym przez prezydenta budżecie zapisano obniżenie wydatków na rolnictwo o 4,7 miliardów dolarów do 17.9 miliardów, a także powstrzymanie finansowania inicjatyw dbających o czystą wodę na wsi, wspomagania usług biznesowych, redukcję personelu w urzędach poszczególnych hrabstw i zmniejszenie niektórych usług statystycznych oferowanych przez USDA. Te ostatnie wbrew pozorom są niezwykle ważne dla producentów rolnych, bowiem wielu rolników i plantatorów opiera się na danych ministerstwa rolnictwa przy podejmowaniu decyzji w zakresie marketingu i zarządzania ryzykiem. Nowy budżet jest tak stworzony, by redukując niektóre wydatki, zwiększyć środki na obronę i bezpieczeństwo wewnętrzne kraju.

Widok na pole uprawne w stanie Kansas
Widok na pole uprawne w stanie Kansas

Po czterech miesiącach szoku wyborczego rolnicy i farmerzy mają dodatkową obawę, że protekcjonizm nowej administracji można przyczynić się do dodatkowych problemów z eksportem. Ich obawy zdają się uzasadnione – nie od dziś bowiem wiadomo, że polityka ochrony produkcji i handlu jednej ze stron wzmaga reakcje drugiej i w konsekwencji często prowadził do wojny celnej.

Dodatkowo prezydent Trump już zapowiedział zmiany umów handlowych, które w znacznym stopniu przyczyniają się do poprawy dochodów rolników. Ameryka jest największym producentem i eksporterem kukurydzy na świecie, a Meksyk trzecim rynkiem przeznaczenia produktów rolnych eksportowanych z USA. Eksport kukurydzy do Meksyku wzrósł zwłaszcza po podpisaniu Północnoamerykańskiego Układu o Wolnym Handlu (NAFTA) pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Kanadą i Meksykiem. NAFTA odgrywa bardzo ważną rolę w amerykańskim systemie rolnictwa, ponieważ pozwala eksportować nadwyżki zboża, nabiału, mięsa, owoców i jajek. Oznacza to, że jeśli związek handlowy USA z partnerami staje pod znakiem zapytania, amerykańscy producenci będą musieli znaleźć sposób na radzenie sobie z nadmiarem produkcyjnym i spadkami cen.