Dekret głowy państwa - podpisany i później odczytany przed kamerami telewizyjnymi - zwalnia tysiące farmerów z płacenia różnych podatków na okres jednego roku.

Warunkiem uzyskania ulgi jest udokumentowanie strat sięgających co najmniej 50 proc. upraw lub stada.

Dekret o klęsce suszy był jednym z podstawowych żądań wpływowych w Argentynie organizacji farmerskich.

Według szacunków analityków straty w rolnictwie wynikające z suszy sięgną w tym roku nawet 5 mld dolarów.

Argentyna należy do czołówki światowych eksporterów soi, pszenicy, kukurydzy i wołowiny. Susza nadeszła w okresie, gdy globalny kryzys gospodarczy zmniejszył zapotrzebowanie na argentyńskie produkty.

Według argentyńskich służb meteorologicznych prowincje dotknięte przez najgorszą od 1971 roku suszę to Buenos Aires, Santa Fe, Entre Rios, Cordoba, La Pampa, Chaco i Santiago del Estero. Wszystkie leżą w środkowej i północnej części Argentyny.

O niektórych regionach mówi się wręcz, że doświadczyły najgorszej klęski od 1930 roku. Tam wiatry wiejące wśród pampy przesiały żyzne grunty i przemieniły je w piasek pełen zwłok padającego z braku wody i karmy bydła.

Źródło: PAP/AP,EFE

Podobał się artykuł? Podziel się!