Brazylijskie mięso jest o połowę tańsze niż amerykańskie lub australijskie. Ogromna ilość pastwisk pozwala na dynamiczny wzrost hodowli bydła i wysoką produktywność gospodarstw hodowlanych, która systematycznie rośnie.

Brazylia przewyższa Australię w sprzedaży mięsa i eksportuje więcej mięsa niż USA, Argentyna, Kanada i UE razem wzięte. Ekspansja wydaje się nie mieć granic - zaznacza „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Poszerzają swą pozycję producenci brazylijskiego mięsa, tacy jak JBS czy Marfig na rynkach obcych – sąsiadujących z nią Argentynie i Urugwaju, którzy również znajdują się w czołówce producentów mięsa.

Dziś brazylijskie konsorcjum JBS jest już liderem na rynku mięsa. Według lokalnych mediów, liderem w eksporcie mięsa jest przedsiębiorstwo Friboi, które przymierza się do zakupu amerykańskiej firmy Swift Food Company za 1,4 mln dol. Z tym nabytkiem, który jeszcze muszą zaaprobować władze antymonopolowe, koncern JBS podwoi swoją wydajność uboju do 44 tys. sztuk bydła rocznie i stanie się największym przedsiębiorstwem tego typu na świecie. Z deklaracji prezydenta JBS Joesley Mendoce Batista wynika, że fuzja ta ustanowi nową markę dla przemysłu w Brazylii, USA i na całym świecie. Swift przede wszystkim umożliwi nam wejście na rynki w regionie Pacyfiku. Należy wspomnieć, że amerykańska firma posiada cztery duże centra produkcyjne w Australii, skąd eksportuje mięso do Chin i Japonii. Transakcję tę można porównać do związku Dawida z Goliatem, gdy zważy się, że Swift wytwarza dochód 9,4 mln dol. rocznie, czyli prawie cztery razy więcej niż JBS (2,1 mln dol.). Problemem Swift jest to, że od lat odnotowuje straty, podczas gdy JBS liczy na dobre perspektywy w interesach.

Źródło:EFE