Notowane ostatnio wzrosty cen są wypadkową kilku czynników, m. in. sytuacji technicznej oraz odreagowania po silnych spadkach z początku maja, kiedy cukier był najtańszy od 8 m-cy. Dodatkowo, dostawy majowego kontraktu na biały cukier w Londynie zostały zrealizowane na 375,15 tys. t. Ten dość wysoki wolumen realizacji również miał deprecjonujący wpływ na ceny.

Wzrost cen z ostatniego tygodnia powinien być traktowany raczej jako korekta, a nie odwrócenie trendu spadkowego. Większość brokerów i analityków sądzi, że cena cukru surowego nie powinna spaść poniżej 20 cts/lb (ok. 440 USD/t), czyli poniżej granicy opłacalności produkcji w Brazylii. Brazylia jest najtańszym producentem cukru na świecie, a koszt produkcji cukru w tym kraju szacuje się na 18-2- cts/lb. Wg ISO, ceny cukru w drugiej połowie 2011 r mogą jeszcze raz gwałtownie wzrosnąć, w sytuacji pojawienia się anomalii pogodowych.

W połowie maja, na rynku rzeczywistym, 91 tys. t hinduskiego cukru sprzedano po 630-650 USD/t FOB [inicjały słów ang. free on board, czyli z dostawą (opłaconą wraz z ubezpieczeniem) na pokład]. Cena ta była więc zaledwie ok. 50 USD/t powyżej ówczesnych notowań. Egipt natomiast w tym samym czasie odwołał zakup 50 tys. t cukru surowego z dostawą na czerwiec, a zakup kolejnych 50 tys. t z dostawą na wrzesień został przełożony. Swoją decyzję strona egipska argumentowała wysokimi cenami. Najniższą ofertę, jaka wpłynęła na zorganizowany przez Bangladesz przetarg na 50 tys. t cukru, złożył francuski koncern Sucden. Oferta wynosiła 720,9 USD/t C&F (ang. cost and freight, czyli cena towaru obejmuje koszt przewozu).