Kurczaki wzbudziły podejrzenie w czasie kontroli prowadzonej przez lokalne władze. Państwowa agencja China News Service podała, że kurczaki zostały dowiezione z sąsiedniej prowincji Kuejczou (Guizhou) w niedzielę. Tang Chuan z lokalnego biura przemysłu i targu powiedział dziennikowi „China Daily", że na nieznaną substancję w przełykach kurczaków natknęli się klienci jednego z targów.

Badania pobranych próbek wykazały obecność 110 mg magnezu i 1,1 mg siarczanu baru w przeliczeniu na 1 kg drobiu. Baryt siarczanu, występujący w przyrodzie jako minerał, używany jest m. in. w produkcji farb i w charakterze środka kontrastującego w badaniach rentgenowskich. Siarczan baru nie wykazuje działania toksycznego, jednak jego spożycie może wywołać reakcje alergiczne, zaparcia, skurcze oraz bóle stawów i pleców.

Policja dotarła do hodowców drobiu, którzy przyznali się do wsypywania 300-400 g proszku barytowego do każdego kurczaka w celu zwiększenia ich masy. Cały transport drobiu został zniszczony.

Inne skandale żywnościowe w Chinach w ostatnim czasie dotyczyły tzw. afery melaminowej, ryżu skażonego kadmem, sosu sojowego zawierającego rakotwórczy arsen, wina fałszowanego przy pomocy słodzonej wody i chemikaliów. W chińskich mediach pojawiły się również doniesienia o podrabianiu kurzych jaj - przy użyciu żelatyny, parafiny i związków chemicznych.

W Państwie Środka w związku z postępującą inflacją i ostrą konkurencją, producenci artykułów spożywczych sięgają po zamienniki, a skandale żywnościowe stają się coraz częstsze. Gwałtowny rozwój gospodarczy Chin spowodował zwiększenie o prawie pół miliona liczby firm sektora spożywczego. Przeważająca większość z nich (ok. 80 proc.) zatrudnia 10 lub mniej pracowników. Taka sytuacja utrudnia działania państwowej kontroli jakości. Rząd zwiększył nakłady na kontrolę artykułów żywnościowych i uznał ją za jeden z priorytetów 12. planu pięcioletniego po ujawnieniu afery melaminowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!