PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Chiny opóźnią o dwa lata surowe przepisy w sprawie importu żywności

Chiny opóźnią o dwa lata surowe przepisy w sprawie importu żywności Fot. LMspencer/Shutterstock.com

Chiny powiadomiły Światową Organizację Handlu, że zastosują dwuletni okres przejściowy przed wprowadzeniem surowych regulacji w sprawie importu żywności. Według m.in. UE i USA regulacje te mogą zakłócić wymianę handlową wartą miliardy dolarów, w tym też polski eksport.



Nowe przepisy, które miały wejść w życie z początkiem października br., wymagają, by każdy transport żywności importowanej do Chin posiadał certyfikat inspekcji agencji rządowej z kraju pochodzenia. Dotyczy to również towarów uznawanych za produkty niskiego ryzyka. Według eksporterów może to zaburzyć dostawy do Chin żywności, od makaronów po kawę i ciastka.

Sprawa jest istotna dla polskich producentów i eksporterów, którzy wobec niejasności niektórych wytycznych, przy krótkim terminie ich wprowadzenia, mogliby zostać pozbawieni możliwości sprzedaży na chińskim rynku - wyjaśnił PAP kierownik Zagranicznego Biura Handlowego (ZBH) w Szanghaju Andrzej Juchniewicz. Dodał, że 70 proc. zapytań, jakie otrzymuje jego biuro, pochodzi od producentów i eksporterów żywności szukających możliwości na rynku najludniejszego kraju świata.

Pekin ugiął się jednak pod naciskami partnerów handlowych, w tym Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, i odłożył wprowadzenie przepisów o dwa lata. "Zgodnie z otrzymanymi opiniami i wnioskiem, niniejszym decydujemy o wprowadzeniu dwuletniego okresu przejściowego: od 1 października 2017 roku do 30 września 2019 roku" - napisano w komunikacie z 22 września, opublikowanym na stronie Światowej Organizacji Handlu (WTO) na żądanie chińskiej delegacji.

"Jesteśmy bardzo zadowoleni, że chińskie władze biorą pod uwagę opinie i rekomendacje zagranicznej społeczności biznesowej" - oceniła najnowszą decyzję Pekinu Izba Handlowa UE w Chinach w komentarzu dla PAP.

WTO i UE sprzeciwiały się wprowadzeniu bez odpowiedniego przygotowania nowych przepisów, określanych przez te organizacje jako "bariera techniczna w handlu międzynarodowym". Izba Handlowa UE w Chinach ostrzegała, że nowe regulacje "mogą zaszkodzić wolnemu przepływowi handlu" i "zaprzeczają zobowiązaniom (Chin - PAP) do dalszego otwierania ich gospodarki i tworzenia równych szans dla wszystkich firm" - podano w komentarzu.

Według Juchniewicza, gdyby nowela weszła w życie 1 października, mogłaby dotknąć 451 producentów i 740 eksporterów polskiej żywności, zarejestrowanych w systemie chińskiej Generalnej Administracji ds. Nadzoru Jakości, Inspekcji i Kwarantanny (AQSIQ). "Potencjalnym ogromnym zagrożeniem była kwestia zapisów poz. 11, gdzie AQSIQ mógł dokonać blokady zagranicznej instytucji wydającej certyfikaty, co wiązałoby się z rzeczywistą oraz całkowitą blokadą eksportu żywności z danego kraju do Chin po wykryciu 10 nieprawidłowo przygotowanych certyfikatów w ciągu 12 miesięcy" - wyjaśnił PAP kierownik ZBH w Szanghaju.

Zaznaczył przy tym, że w notyfikacji dotyczącej nowego sposobu certyfikacji pojawiło się wiele niewiadomych: zabrakło m.in. wzorca certyfikatu oraz informacji na temat wymaganych wersji językowych dokumentu, liczby jednostek wydających certyfikaty w każdym z krajów i konkretnej listy produktów wymagających dodatkowej certyfikacji. Głównym problemem byłby jednak krótki termin na wprowadzenie wszelkich zmian i przygotowanie dokumentów certyfikacyjnych z potwierdzeniem odpowiednich jednostek chińskich, co byłoby - jego zdaniem - niemożliwe do wykonania w dotychczasowej skali importu żywności do Chin.

Jak podaje agencja AP, nowe chińskie przepisy to reakcja na lawinę skandali związanych z jakością żywności, w których chińscy importerzy sprzedawali zatrute mleko i inne podejrzane lub podrabiane produkty. Zachodni urzędnicy oceniali, że nowe regulacje mogą być próbą zdjęcia odpowiedzialności z AQSIQ, którą chińscy konsumenci często oskarżają o błędy w nadzorze - pisze amerykańska agencja.

Według danych opracowanych przez ambasadę RP w Pekinie Polska wyeksportowała do Chin w 2016 roku produkty mleczarskie warte ok. 35,5 mln dolarów - o ponad 24 proc. mniej niż w roku poprzednim. W 2016 roku wzrósł natomiast o 18 proc. do 33 mln dol. eksport mięsa i podrobów jadalnych oraz o 7,4 proc. do 6,2 mln dol. eksport cukru i wyrobów cukierniczych. Te trzy grupy produktów były w ub.r. najważniejszymi pozycjami w polskim eksporcie żywności do Chin.

We wrześniu Pekin zakazał importu serów pleśniowych, takich jak roquefort, gorgonzola, brie czy camembert, które zdaniem chińskich władz zawierają nieodpowiednie typy bakterii, co wywołało krytykę zachodnich urzędników.

"Nie istnieje żaden dobry powód tego zakazu, ponieważ Chiny uważają te same sery produkowane w Chinach za bezpieczne" - ocenił rzecznik delegacji UE w Chinach William Fingleton, cytowany przez brytyjski dziennik "The Guardian". Dodał, że producenci obawiają się, iż w przyszłości podobne regulacje mogą dotyczyć innych rodzajów sera.

Choć wobec niskiej wartości eksportu sera pleśniowego do Chin embargo nie wpłynie znacznie na wskaźniki bilansu handlowego, twarde stanowisko wobec miękkich serów martwi część żyjących w Chinach obcokrajowców.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.150.27
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!