Zatwierdzenie przez władze Chin przejęcia Syngenty za 43 mld dolarów (39 mld euro), to "krok w kierunku zamknięcia transakcji, która spodziewana jest w drugim kwartale 2017 roku" - podały we wtorek w komunikacie obie firmy.

Zgodę na fuzję wyraziło już 19 państw, w tym organy ochrony konkurencji USA i w Europie. Porozumienie wymaga jeszcze zgody ze strony regulatora w Indiach - ważnym rynku dla sektora chemicznego.

ChemChina przedstawił swoją ofertę zakupu największego światowego producenta środków ochrony roślin w lutym zeszłego roku. Będzie to największa chińska akwizycja w historii, która powinna umożliwić Chinom zwiększenie krajowej produkcji rolnej w celu wykarmienia liczącej 1,3 mld ludności kraju, w którym w nieunikniony sposób zmniejszają się zasoby ziemi uprawnej.

Sektor chemiczny i agrochemiczny przechodzi obecnie wielkie przekształcenia, nawet jeśli budzi to obawy wśród rolników zaniepokojonych ewentualną zwyżką cen, do jakiej mogą doprowadzić jeszcze potężniejsi dostawcy.

Inne giganty, które potrzebują wyrażenia zgody od organów ochrony konkurencji na fuzję, to Dow Chemical i DuPont oraz Bayer i amerykański potentat segmentu agrochemicznego Monsanto (producent glifosatu).

Więcej na ten temat:

Chińczycy chcą sfinalizować przejęcie Syngenty do końca roku

Rozgrywka na cztery ręce – wielkie przejęcia w branży chemii rolnej