Jeden z czołowych producentów urządzeń dla rolnictwa, firma AgriHouse (która od wielu lat współpracuje z NASA) w praktyce stosuje badania naukowców. Właściciele pól nie będą bawili się już w zgadywankę dotyczacą potrzeby nawadniania. Dzięki najnowszym zdobyczom techniki właściciele pól uprawnych nie będą musieli zgadywać, kiedy należy uruchomić systemy nawadniające.

Jak to będzie działało? Do liści zostaną wszczepione do liści klipsy, które badają wilgotność wnętrza rośliny i za pomocą odpowiednich algorytmów przekładają te informacje na dane elektroniczne. Klipsy są połączone kablem z urządzeniem zbierającym dane. Przechowuje ono informacje i co parę godzin wysyła je bezprzewodowo do serwera.

Irygacja może włączać się automatycznie, albo zostaje wysłany sms do rolnika z informacją o potrzebie dostarczenia wody.

Przedstawiciele AgriHouse reklaują systtem jako oszczędny. Pozwoli on bowiem oszczędzić od 5 do 10 centymetrów wody rocznie na hektar.  W Stanach Zjednoczonych działa już 200 000 tego typu systemów nawadniających.

Źródło: AgriHouse

Podobał się artykuł? Podziel się!