"Nie oczekujemy, że zakaz" importu europejskich warzyw "zostanie zniesiony w ciągu dwóch dni" - przyznał wiceminister Henk Bleker na konferencji prasowej w rosyjskiej stolicy.

Bleker przybył do Moskwy w środę, gdzie spotkał się z rosyjską minister rolnictwa Jeleną Skrynnik, z którą rozmawiał na temat zakazu wprowadzonego w związku z falą zakażeń pałeczką okrężnicy EHEC w Europie.

Zasygnalizował, że liczy na spotkanie z szefem rosyjskich służb sanitarno-epidemiologicznych Giennadijem Oniszczenką. Według agencji Interfax, Oniszczenko przyjmie również przedstawicieli Hiszpanii i Danii.

We wtorek ambasador Rosji przy UE Władimir Czyżow powiedział, że zakaz będzie można znosić kraj po kraju, po przeanalizowaniu sytuacji w każdym z nich. Ocenił również, że kwestia embargo zostanie wyjaśniona przed szczytem w Niżnim Nowogrodzie. Będą w nim uczestniczyć m.in. przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy, przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, a także prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Anonimowy przedstawiciel rosyjskiej delegacji powiedział dziennikarzom: "Naszym celem nie jest ograniczanie bez powodu importu europejskich warzyw, zwłaszcza, że jest sezon. Niech powiedzą, co dokładnie jest zanieczyszczone, a kwestia zostanie zamknięta".

W ubiegły czwartek, 2 czerwca, Federacja Rosyjska zakazała importu świeżych warzyw pochodzących ze wszystkich krajów UE. Komisja Europejska zaprotestowała przeciwko embargu i zażądała jego zniesienia. Zdaniem KE, rosyjski zakaz jest niewspółmierny do zagrożenia.

Komisja Europejska oceniła też, że rosyjskie embargo jest sprzeczne z zasadami Światowej Organizacji Handlu (WTO), do której chce przystąpić Rosja. Moskwa odrzuciła zarzuty Brukseli, oświadczając, że wprowadzanie takich zakazów w przypadku zagrożenia zdrowia i życia ludności jest dozwolone.

W poniedziałek Rosja rozszerzyła swoje embargo na owoce miękkie z UE: truskawki, poziomki, żurawiny, borówki i jagody.

Podobał się artykuł? Podziel się!