Komentując porozumienia agencja Reutera pisze, że Kambodża coraz bardziej odwraca się od zachodnich darczyńców i inwestorów.

Umowy i protokoły ustaleń podpisano podczas spotkania premierów Kambodży i Chin, Hun Sena i Li Keqianga. Li stał na czele delegacji składającej się z wysokich rangą urzędników, która w czwartek składała oficjalną wizytę w Kambodży.

Jedno z najważniejszych porozumień dotyczy budowy drogi ekspresowej długości 200 km, która będzie łączyć Phnom Penh z nadmorskim kurortem Sihanoukville (Preah Seihanu lub Kompong Som).

Kambodżański minister robót publicznych i transportu Sun Chanthol powiedział agencji AP, że Chiny zainwestują 2 mld dolarów w tę drogę. Dodał, że prace mają się rozpocząć w tym roku i potrwają co najmniej 44 miesiące.

Inna umowa dotyczy budowy nowego lotniska w Phnom Penh. Szczegóły nie są znane, ale według agencji Kyodo projekt jest wart miliard dolarów. Podpisane w czwartek dokumenty dotyczą też grantów na projekty rozwojowe i na zakup kambodżańskiego ryżu - pisze Kyodo.

Chiny są kluczowym sojusznikiem i partnerem gospodarczym Kambodży, a ich poparcie umocniło pozycję Hun Sena w obliczu krytyki ze strony przeciwników, którzy twierdzą, że niszczy on demokrację przed tegorocznymi wyborami parlamentarnymi. W ciągu ostatnich 10 lat Chiny przekazały miliony dolarów na pomoc i inwestycje w Kambodży, zniosły cła na setki towarów i umarzały długi kraju.

W zamian Kambodża popiera Chiny na forum międzynarodowym, w tym w sporze z krajami Azji Południowo-Wschodniej dotyczącym Morza Południowochińskiego.

W 2017 roku Kambodżę odwiedziło 1,2 mln chińskich turystów, czyli prawie o 50 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym roku oczekuje się 2 mln gości z Chin.

Podobał się artykuł? Podziel się!