"Należy z całą mocą podkreślić, że związane ze zmianami klimatycznymi zagrożenia są nie tylko natury humanitarnej, lecz także politycznej, dotyczą bezpieczeństwa i mają bezpośredni wpływ na europejskie interesy" - pisze Solana w raporcie przygotowanym wspólnie z Komisją Europejską, do którego PAP dotarła w poniedziałek.

Raport wymienia cały szereg zagrożeń. Ograniczenie powierzchni ziemi uprawnej, brak wody, malejące zasoby ryb - te skutki zmian klimatycznych już odczuwalne w niektórych regionach na świecie. Tymczasem - pisze Solana - w ciągu kilkudziesięciu lat w niektórych regionach wody pitnej może być mniej o 20-30 proc. Już teraz trzy czwarte świata arabskiego korzysta z wody pochodzącej spoza granic poszczególnych krajów. Izrael m.in. z powodu wysychania rzeki Jordan może stracić do końca XXI wieku 60 proc. zasobów wody, a podobny kryzys może dotknąć Turcję, Irak, Syrię i Arabię Saudyjską.

W niektórych rejonach Afryki powierzchnia ziem uprawnych zmniejszy się o trzy czwarte. Spadek produkcji rolnej będzie oznaczał podwyżki cen żywności, na czym najbardziej ucierpią biedne, przeludnione kraje. Zdaniem Solany będzie to zarzewiem konfliktów o dostęp do wody i ziemi uprawnej.

Podwyższenie poziomów mórz i oceanów będzie skutkowało zmianami granic, a nawet zniknięciem pod wodą niektórych wyspiarskich państw. Katastrofa humanitarna może być tym większa, że 40 proc. ludności Azji mieszka w odległości do 60 km od wybrzeża morskiego. Zaburzenie cyklu deszczy monsunowych i topniejące lody Himalajów zagrażają ponad miliardowi ludzi. Solana ostrzega więc przed konfliktami granicznymi, zarówno na lądzie, jak i na morzu, co - jego zdaniem - może oznaczać konieczność zmiany prawa międzynarodowego w tym zakresie.

Najbardziej zażarty konflikt grozi w Arktyce, której status międzynarodowy nie jest jak dotąd uregulowany. Tymczasem wraz z ociepleniem klimatu łatwiejszy będzie dostęp do jej bogactw naturalnych, co - zauważa Solana - "wpłynie na geostrategiczną dynamikę w regionie, z potencjalnymi konsekwencjami dla stabilności międzynarodowej i interesów europejskiego bezpieczeństwa". Według koordynatora unijnej dyplomacji przykładem "nowych strategicznych interesów" było umieszczenie w 2007 roku, flagi rosyjskiej na biegunie północnym, na dnie Oceanu Arktycznego.

Raport zawiera apel o pilne uregulowanie kwestii roszczeń terytorialnych na tym obszarze, podkreślając konieczność zagwarantowania gospodarczych interesów UE przy jednoczesnym uwzględnieniu ryzyka "napięć w stosunkach z kluczowymi partnerami".

Za jedno z najpoważniejszych zagrożeń Solana uznaje konflikty o dostęp do surowców energetycznych, tym bardziej że światowe zasoby gazu i ropy naftowej skoncentrowane są w regionach podatnych na zmiany klimatyczne. Rosnąca rywalizacja o dostęp do zasobów oznacza - zdaniem Solany - zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego na świecie. Tym bardziej że, jak na Arktyce, otwiera się możliwość eksploatacji nowych pokładów, i tym samym pole do nowych konfliktów. Jeśli rządy będą w odpowiedzi rozwijały energetykę jądrową, pojawią się nowe zagrożenia, związane z rozprzestrzenianiem technologii nuklearnych.

Raport ostrzega też przed dalszym pustynnieniem niektórych obszarów Afryki i degradacją terenów na skutek naturalnych kataklizmów, które doprowadzą do masowych migracji. Ma to dotyczyć głównie krajów, które już w tej chwili dotknięte są biedą i bezrobociem. W dodatku, rządy objętych migracjami krajów prawdopodobnie same nie będą umiały poradzić sobie z nowymi problemami, co otwiera pole dla radykalnych, fundamentalistycznych ruchów religijnych czy politycznych, a w rezultacie - destabilizacji całych regionów.

Solana ostrzega przed podziałem "na tych, którzy ponoszą odpowiedzialność za zmiany klimatyczne i tych, których one dotykają". Poza konfliktem Północ-Południe wskazuje na ryzyko konfliktów na samym Południu "wraz ze wzrostem udziału Chin i Indii w światowych emisjach CO2".

W odpowiedzi na zagrożenia Solana postuluje wiodącą rolę UE w międzynarodowych negocjacjach o ograniczeniu emisji CO2, ze szczególnym uwzględnieniem USA, Chin i Indii, a także "długoterminowych stosunków z Rosją". Ponadto UE ma się lepiej przygotować na klęski i konflikty, uwzględniając w swoim budżecie konieczne wydatki w tym celu. Konieczne jest lesze monitorowanie i analizowanie zagrożeń, a także rozwój obrony cywilnej i zarządzania kryzysowego UE. Zmiany klimatyczne, także w aspekcie bezpieczeństwa, mają być uwzględniane w kontaktach z krajami trzecimi.

"Wpływ zmian klimatycznych na międzynarodowe bezpieczeństwo nie jest problemem na przyszłość, ale już na dziś" - napisał w raporcie Solana.

Źródło: PAP

Podobał się artykuł? Podziel się!