Od końca marca sektor tracił ok. miliarda juanów dziennie. W następstwie spadku sprzedaży ptactwa w dół poszybowały ceny; doszło do zwolnień zatrudnionych w sektorze - precyzuje dyrektor krajowej administracji odpowiedzialnej za hodowlę, Li Xirong.

Aby przywrócić zaufanie klientów przedstawiciele władz prowincji Shandong we wschodnich Chinach w ubiegłym tygodniu zjedli wspólnie posiłek, przygotowany wyłącznie na bazie drobiu. Wydarzenie było obszernie opisywane w mediach.

Drób stanowi ważną część diety w Chinach, choć na pierwszym miejscu jeśli chodzi o zaopatrzenie w mięso pozostaje wieprzowina.

Inną pośrednią ofiarą lęku przed ptasią grypą jest badminton. We wschodnich prowincjach Chin, które są głównym dostawcą kaczych piór wykorzystywanych przez producentów lotek w tej bardzo popularnej w Chinach grze, stwierdzono wiele przypadków wirusa H7N9. Miliony sztuk ptactwa ubito i spalono, czego skutkiem był wzrost cen piór nawet o 40 proc.

Wirusem H7N9 zaraziło się do tej pory w Chinach ok. 130 ludzi; 35 spośród nich zmarło - wynika z najnowszych oficjalnych danych. Według Światowej Organizacji Zdrowia nie ma na razie żadnego dowodu, by wirus H7N9 przenosił się z człowieka na człowieka.

Podobał się artykuł? Podziel się!