Obecnie Meksyk jest jednym z największych odbiorców amerykańskiej kukurydzy. Jak podaje portal CNN meksykański senator Armando Rios Piter, który przewodzi komisji Kongresu do spraw stosunków międzynarodowych, powiedział, że zamierza wprowadzić ustawę o wstrzymaniu zakupu zboża ze Stanów i nabycia go z Brazylii i Argentyny. Plany te są odpowiedzią na groźby prezydenta Trumpa wobec Meksyku i jego chęć wybudowania muru na granicy państw, by powstrzymać napływ nielegalnych imigrantów. Meksykański senator dodał również, że ma nadzieję, iż tego typu odpowiedź ze strony jego kraju, będzie czytelnym znakiem dla Donalda Trumpa, że wrogie stosunki między tymi krajami będą miały również konsekwencje ekonomiczne dla Stanów Zjednoczonych.

Ameryka jest największym producentem i eksporterem kukurydzy na świecie. Amerykański eksport kukurydzy do Meksyku wzrósł zwłaszcza po podpisaniu Północnoamerykańskiego Układu o Wolnym Handlu (NAFTA) pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, Kanadą i Meksykiem.

Kukurydza stanowi istotny składnik meksykańskiej kuchni. Nie obejdą się bez niej narodowe dania typu tacos, nachos czy tortilla, stąd zapotrzebowanie na to zboże jest znaczne.

W 2015 roku, wedle dostępnych danych, Amerykańscy farmerzy wysłali do Meksyku kukurydzę wartą 2,4 mld dolarów, tymczasem przed podpisaniem NAFTA w 1995 roku eksport wart był zaledwie 391 milionów dolarów. Eksperci twierdzą, że już choćby te dane pokazują, jak ta ustawa byłaby kosztowna dla amerykańskich rolników.