To okaże się już 17 stycznia. Wtedy do wspólnego stołu, ale tym razem obrad, usiądą rosyjski szef służby sanitarnej Gennady Onishchenko ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Jamesem Millerem. Od 2010 roku Moskwa zabroniła sprowadzania odkażanych kurczaków do kraju. Stany ubolewają nad tym faktem, szczególnie, że to ogromny rynek dla rodzimych producentów. Amerykanie dostarczają 600 tysięcy ton mięsa drobiowego - 1/6 rosyjskiego zapotrzebowania. Mają się też czego obawiać Rosjanie: cena ich kury, w obliczu jej malejącej ilości, będzie wzrastać.

Wiadomo, że z Unią na pewno prosto by nie było. Warto przypomnieć, że UE zakazała stosowania czterech substancji: ditlenku chloru, zakwaszonego chlorynu sodu, fosforanu trisodu, nadtlenków kwasów, które dopuszczone są do mycia tuszek drobiowych przez amerykańskie przedsiębiorstwa przetwórstwa mięsnego w celu przeciwdziałania rozwojowi drobnoustrojów. USA złożyła wniosek do UE o oficjalne dopuszczenie tych substancji na rynku europejskim, ale w 2008 roku został on odrzucony.

Źródło: farmer.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!