PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Miejskie rolnictwo w USA

Autor: PAP

Dodano: 29-07-2013 09:03

Tagi:

W Detroit, upadłym "Motor City", kwitnie miejskie rolnictwo. W opuszczonych parkach i na domowych trawnikach powstało ponad 1000 farm i ogródków. Mieszkańcy mają tanią i zdrową żywność, a dzieci uczą się, że jedzenie nie pochodzi ze stacji benzynowej.



30-letni Dan i 26-letni Tyrone założyli swoją farmę w ubiegłym roku w zarośniętym i od dawna nieodwiedzanym parku przy Hollywood Street, gdzie mniej więcej co trzeci dom jest opuszczony. Ten, w którym zamieszkali, też był pusty. Dawni właściciele wyprowadzili się, bo nie byli w stanie spłacić kredytu.

- Już raz bank nasłał na nas policję. Wyrzucili nas, ale znowu się wprowadziliśmy. Czy myślisz, że po ogłoszeniu bankructwa przez Detroit będzie go można teraz tanio kupić? - pyta Dan. Bo jeśli nie, kontynuuje, to nie ma sensu w ten dom inwestować. Póki co dalej pomieszkują w nim za darmo.

Świat zwrócił uwagę na Detroit dopiero, gdy pogrążone w długach miasto formalnie ogłosiło w tym miesiącu bankructwo. Ale miasto upadało od dziesięcioleci. Produkcja samochodowa, która uczyniła z Detroit jedno z najbogatszych miejsc w USA, przenosiła się do Azji, a bogaci mieszkańcy wyprowadzali się na przedmieścia. Szacuje się, że wśród 700 tys. wszystkich mieszkańców Detroit, w 83 proc. czarnoskórych, ponad 40 proc. żyje poniżej poziomu ubóstwa.

Afroamerykanin Dan mieszka w Detroit od urodzenia. - Gdzie miałbym się wyprowadzić? - pyta. To on znalazł miejsce na farmę i opuszczony dom. Nie starał się o żadne pozwolenia. - Masz prawo uprawiać warzywa dla siebie, a także je sprzedawać. Jest wielu takich jak my - mówi. Tyrone, biały, przyjechał do Detroit z New Jersey. Nie ukrywa, że trochę z ciekawości. Wcześniej dużo podróżował po świecie, studiował różne kierunki. W Detroit znalazł niezależność i styl życia, który mu odpowiada. Da się tu żyć przy minimalnych kosztach.

Farmę nazwali "Occupy yourself" (w wolnym tłumaczeniu: zajmij się sobą). To aluzja do ruchu "Occupy Wall Street", który powstał w 2011 roku przeciwko nierównościom społecznym, bankierom i wyzyskowi wielkich korporacji. Na jednym hektarze Dan i Tyrone uprawiają głównie sałatę, pomidory i czosnek. Sprzedają je później na targach i do restauracji.

Warzywa trafiają też do jadłodajni "Soup kitchen", gdzie bezdomni i ubodzy mogą za darmo zjeść ciepły posiłek pięć razy w tygodniu. Darmowe jadłodajnie rozwinęły się w czasie Wielkiej Depresji z lat 30. XX wieku. W Detroit "Soup kitchen" zakładali kapucyni. Koło jadłodajni powstała pierwsza w Detroit miejska farma "Earthwork Urban Farm". Warzywa uprawiają na niej dzieci z pobliskich osiedli i szkół.

- Dzięki temu dzieci dowiadują się, że jedzenie nie pochodzi ze stacji benzynowej - mówi nauczyciel Nick Tobier. Zazwyczaj biedne rodziny robią bowiem zakupy na wszechobecnych stacjach benzynowych. W okolicy nie ma małych sklepów, a do wielkich supermarketów trzeba jeździć za miasto.

Nick prowadzi zajęcia ze sztuki. Pochodzi z Nowego Jorku, ale od 10 lat z wyboru pracuje w Detroit. Praca jest trudniejsza, ale daje większą satysfakcję. - W mojej klasie na 30 uczniów nie ma ani jednego białego, a tylko jeden mieszka z obydwojgiem rodziców. Pozostałe są wychowywane przez samotne matki albo dziadków. Ojcowie albo zniknęli, albo siedzą w więzieniach - opowiada Nick.

W Detroit nagromadziły się problemy wynikające z ogromnej, skoncentrowanej biedy. "Z miasta wyjechali nie tylko bogaci, ale i klasa średnia. Głęboka bieda dotyka rodziny czasem od kilku pokoleń. Jest wysoki wskaźnik przestępczości oraz analfabetyzmu wśród dorosłych. Wielu nigdy w życiu nie pracowało" - wylicza Kate Levin Markel z fundacji McGregor, która od lat pomaga walczyć z biedą w Detroit. Fundacja wspiera też oddolne inicjatywy, takie jak "Greening Detroit", które promują zalesianie niezagospodarowanych, opuszczonych terenów miasta oraz miejskie rolnictwo. Ludzie dostają za darmo nasiona i narzędzia oraz są bezpłatnie szkoleni, jak uprawiać ziemię.

Jak informuje portal detroitagriculture.net, w Detroit jest już około 1400 farm. Nie da się łatwo zakwalifikować ludzi, którzy tam pracują. Wielu mieszkańców chce po prostu mieć dostęp do taniego pożywienia. Inni, zwłaszcza młodzi i przyjezdni, kładą nacisk na trwały rozwój lokalnego rolnictwa, samowystarczalność i zdrową żywność. Często jest to działalność dochodowa, bo sprzedawane na targach warzywa łatwo znajdują nabywców wśród mieszkańców bogatych okolicznych miasteczek.

- Miejskie rolnictwo to najbardziej optymistyczna rzecz jaka się dzieje w Detroit - mówi Markel.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.150.27
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!