Jak wynika ze wstępnych testów wykonanych na próbkach amerykańskiej pszenicy i mąki pszennej importowanych przez Koreę Południową nie wykryto w nich żadnych śladów GMO. Mimo wszystko Ministerstwo ds. Żywności i Lekarstw planuje objęcie testami wszystkich partii pszenicy wysyłanych poza granice USA.

- Azjatyccy i europejscy odbiorcy, bardzo wrażliwi na kwestie obecności GMO, wstrzymują się z zakupami amerykańskiego ziarna. Unijne służby oceniły, że będą potrzebne co najmniej dwa tygodnie na zatwierdzenie metod testowania obecności GM pszenicy. Unia zapowiedziała przeprowadzenie testów pod kątem obecności GMO dla wszystkich partii pszenicy pochodzących z USA - podaje FAMMU/FAPA.

Analitycy przypominają, że według ocen obecność niedopuszczonej do uprawy zmodyfikowanej genetycznie pszenicy okaże się powszechniejsza, niż to co udało się zlokalizować w stanie Oregon, to może na tym ucierpieć eksport pszenicy z USA o wartości rocznej około 9 mld USD.

- Wykryta zmodyfikowana odmiana pszenicy w stanie Oregon jest jedną ze zmodyfikowanych odmian wyprodukowanych przez Monsanto ponad dekadę temu. Nie została ona nigdy oficjalnie zatwierdzona do uprawy. Firma pracowała nad genetycznie modyfikowaną odmianą pszenicy jarej, która tolerowałaby powszechnie stosowany herbicyd, sprzedawany pod marką Roundup Ready. Jednak prace te zostały wiele lat temu wstrzymane wskutek ogólnoświatowej opozycji wobec zmodyfikowanym odmianom pszenicy. Ostatnie próby polowe dla tej odmiany były prowadzone w 2005 roku. USDA prowadzi dogłębne badania, czy wykryta w Oregonie zmodyfikowana genetycznie pszenica to wyprodukowane przez Monsanto MON71800 - poinformowało FAMMU/FAPA.