W niedzielę kierowniczy komitet banku obradował nad sposobami złagodzenia kryzysu z cenami ryżu i innych podstawowych artykułów żywnościowych w ubogich krajach. Zwracano uwagę na potrzebę współpracy banku z MFW i agencjami ONZ w zapewnieniu natychmiastowej pomocy dla krajów najbardziej dotkniętych kryzysem.

Dyrektor zarządzający MFW Dominique Strauss-Kahn powiedział w sobotę na konferencji prasowej, że jeśli ceny żywności będą nadal rosnąć, "tysiące lub nawet setki tysięcy ludzi będą głodować".

Zwrócił też uwagę, że wysokie ceny artykułów żywnościowych mogą poza tym doprowadzić do zakłóceń w światowej wymianie handlowej i w konsekwencji zaszkodzić także krajom wysoko rozwiniętym. "Nie jest to więc tylko problem humanitarny" - oświadczył.

Prezes Banku Światowego Robert Zoellick podkreślił, że w biednych krajach Trzeciego Świata ludzie wydają 75 proc. swoich zarobków na artykuły żywnościowe, co oznacza, że wzrost ich cen jest dla nich szczególnie bolesny.

Krytykująca MFW niezależna organizacja Oxfam wyraziła opinię, że za kryzys z cenami żywności odpowiedzialne są w dużej mierze zamożne kraje Północy, ponieważ ograniczyły one pomoc dla krajów biednych, a poza tym forsują rozwój biopaliw jako alternatywy dla paliw opartych na ropie naftowej.

Biopaliwa, produkowane z takich surowców jak kukurydza czy rzepak, przyczyniają się do wzrostu cen tych roślin, co podraża produkowaną z nich żywność.

Źródło: PAP