Senger w poniedziałek uczestniczył w Warszawie w seminarium o możliwościach inwestycyjnych w Botswanie i polsko-botswańskiej współpracy gospodarczej. Byli na nim również akredytowany w Warszawie botswański ambasador Lameck Nthekela oraz przedstawiciel botswańskiej agencji inwestycyjnej BITC Moemedi Mokgosi.

Wiceszef PAIH na marginesie spotkania zwrócił uwagę, że Polska w ramach szeroko rozumianego rynku motoryzacyjnego może Botswanie zaoferować przede wszystkim maszyny rolnicze, takie jak traktory Ursus. Poinformował, że reprezentanci Botswany już nawiązali wstępne kontakty z polskim producentem i znają jego produkty.

Ursus od lat osiąga sukcesy w Afryce. W ubiegły czwartek spółka podpisała umowę z firmą Industrial Development Corporation (IDC) z Zambii na dostawę 2694 ciągników i 2509 maszyn rolniczych o wartości 100 mln dolarów. W ramach kontraktu zostanie wybudowany zakład montażowy w stolicy kraju, Lusace, oraz 10 punktów serwisowych na terenie całego kraju. Wcześniej realizowała kontrakty w Etiopii, Tanzanii i Algierii.

Senger podkreślił, że "Botswana stoi diamentami". - Sektor diamentów - wydobycia i obróbki - to jest szansa dla polskiego sektora wydobywczego, gdyż mamy technologie i jesteśmy krajem technologicznie zaawansowanym - powiedział.

W rozmowie z PAP zauważył, że sektor wydobywczy należy postrzegać wieloaspektowo: zarówno pod kątem wydobycia diamentów, jak i węgla. Przypomniał, że z jednej strony przewiduje się, że wydobycie diamentów w ciągu najbliższych 20 lat będzie spadać, a minerały będą z coraz głębszych warstw ziemi, tymczasem głębokie wydobycie to polska specjalność.

Z drugiej strony - przypomniał też - że Botswana jest krajem bez dostępu do morza, pozbawionym źródeł generowania czystej energii, takich jak silne wiatry czy bystre rzeki, ale ma wielkie, niewykorzystane pokłady węgla. - Więc patrząc również na to, jak od dłuższego czasu mamy w Polsce dyskusje na temat czystych technologii węglowych, w tym obszarze rozmowy z Botswaną możemy prowadzić - mówił Senger.

Wśród branż rozwojowych przedstawiciele Botswany wymieniają też górnictwo miedziowe. - Oczywiście jest to też dla nas ciekawy rynek, tym bardziej, że stanowi bardzo stabilny, bardzo dobrze rozpoznany kierunek inwestycyjny - zauważył Senger.