- Na stoisku zorganizowanym przez Wydział Promocji Handlu i Inwestycji ambasady RP w Mińsku będzie się w ciągu najbliższych dni cyklicznie wystawiać 12 polskich firm. Oprócz tego jest jeszcze stoisko Polsko-Rosyjskiej Izby Przemysłowo Handlowej i kilka samodzielnych stoisk różnych producentów - powiedział szef WPHI w Mińsku Piotr Masajło.

Jak wyjaśnił, obecne na targach polskie firmy oferują przede wszystkim technologie rolnicze, maszyny i urządzenia do produkcji żywności i maszyny rolnicze.

- W środę spodziewamy się 40-osobowej grupy rolników z województwa lubelskiego, którzy w ramach misji gospodarczej zorganizowanej przez Lubelską Izbę Rolniczą odwiedzą targi, a także kilka przedsiębiorstw na Białorusi - powiedział Masajło.

- Białoruś to niby nieduży kraj, tylko 10 mln ludzi, ale rolniczo jest bardzo rozwinięty. Są tu wszyscy światowi liderzy - powiedział Witold Karczewski, szef Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku i jednocześnie przedstawiciel firmy Contractus, która m.in. zajmuje się sprzedażą maszyn rolniczych czołowych firm światowych.

- Nasza firma obecna jest na białoruskim rynku od lat. Sytuacja się zmienia - wcześniej głównie sprzedawaliśmy maszyny, ale sprzedawać chce każdy, poza tym teraz Białorusi zależy, żeby nowe maszyny powstawały na miejscu. W związku z tym z przedsiębiorstwami miejscowymi zaczęliśmy produkcję maszyn - my dajemy myśl techniczną, główne rozwiązania i część węzłów technologicznych - wyjaśnił Karczewski.

Dodał, że pomimo spowolnienia gospodarki "tego rynku nie należy opuszczać, bo jest nam kulturowo znany i jest blisko". - W ramach białostockiej Izby Przemysłowo-Handlowej organizujemy misje dla biznesu, zachęcamy do ekspansji na Białorusi - oświadczył.

Targi Biełagro trwają do 10 czerwca

 

Podobał się artykuł? Podziel się!