Domagano się od władz unieważnienia decyzji o sprzedaży holdingu. Uczestnicy demonstracji wołali "mafia, złodzieje".

Do stolicy przybyli pracownicy największych krajowych zakładów tytoniowych w Błagojewgradzie, dołączając do swoich sofijskich kolegów. Przed siedzibą Agencji Prywatyzacji protestujący żądali dymisji jej szefa. Protest zorganizowały dwie główne centrale związkowe.

W apelu do premiera Bojko Borysowa protestujący zwrócili uwagę m.in. na podejrzanie szybki termin przeprowadzenia przetargu z jednym tylko uczestnikiem. Spółka BT Inwest, która wygrała przetarg, oferując za holding 100,1 mln euro, jest zarejestrowana w jednym z tzw. rajów podatkowych, a pochodzenie jej kapitałów nie jest znane - podkreślono w apelu.

Pracownicy wyrażają obawę, że zakłady zostaną zlikwidowane, co pozbawi pracy zarówno kilka tysięcy pracowników, jak i producentów tytoniu. Według protestujących, holding sprzedaje się za bezcen.

Początkowe przypuszczenia, że za kandydatem na nabywcę stoi rosyjski Wniesztorgbank, nie potwierdziły się. Obecna próba sprzedaży Bułgartabaku, lidera na bułgarskim rynku tytoniowym, jest czwartą od 1998 roku. Poprzednie nie powiodły się po analogicznych protestach.

Podobał się artykuł? Podziel się!