Podczas gdy rosyjski rząd ogranicza subwencje dla różnych gałęzi gospodarki, rolnictwo utrzyma dotychczasowy, wysoki poziom dofinansowania. W przyszłym roku rolnicy otrzymają ok 14,6 mld zł (237 mld rubli), zapowiedział premier Rosji, Dimitr Miedwiediew, na otwarciu corocznej tradycyjnej wystawy rolniczej „Złota Jesień”.  O wysokości dofinansowania informował m.in. austriacki serwis aiz.info.

Mimo tak wysokiego wsparcia i udanych zbiorów, w Rosji brakuje zboża. Rosyjskie Stowarzyszenie Młynarzy szacuje lukę na ponad 12,6 mln ton. Branża twierdzi, że młyny już odczuwają problem z dostawami, zapowiadane jest też obniżenie jakości chleba.

Stan zbóż był w ubiegłym tygodniu przedmiotem troski samego Wladimira Putina, który wezwał przemysł i urzędników do dbania o zrównoważony i efektywny rozwój handlu zbożem. Zabezpieczenie rynku wewnętrznego w ziarno na chleb i paszę powinno mieć priorytet, podkreślał Putin.

We wrześniu rząd rosyjski zrezygnował z podatku od eksportu pszenicy, został on zawieszony na dwa lata.  Decyzja ta ma dać rynkowi zboża silny impuls do wzrostu. Do decyzji przyczyniły się ogromne zbiory, które przyniosły 73 mln ton pszenicy. Według szacunków, Rosja wyeksportuje w tym roku 40 mln ton zboża, w tym ponad 26 mln ton pszenicy. Amerykańskie ministerstwo rolnictwa szacuje, że w nadchodzącym sezonie Rosja przegoni Unię Europejską jako największy eksporter pszenicy na świecie.