Zakaz miałby dotyczyć zakładów przetwórstwa drobiu i wieprzowiny, które nie spełniają wymogów stawianych przez rosyjską weterynarię.

Amerykanie biorą poważnie te groźby, bo w przeszłości już mieli do czynienia z embargiem na drób i wołowinę, choć podejrzewają, że to działania, które mają chronić rosyjskich hodowców. Stany Zjednoczone są największym dostawcom drobiu na rosyjski rynek.

Źródło: Agrobiznes